„Co się dzieje w Turcji?” Machiavelli, ucieleśniony

Pamiętam, kiedy lata temu obiecywałam sobie w myślach, że jeśli Haghia Sophia zostanie powtórnie przekonwertowana na meczet, wyjadę. Było to jeszcze przed pandemią, ale już po tzw. puczu, kiedy jasne było, że polityka nie idzie w dobrą stronę. Pytanie było wtedy, jak daleko wszystko zajdzie nie tam, gdzie bym chciała. W mediach raz na jakiś czas pojawiały się wzmianki o tym, że radykalne grupy rządają przywrócenia Haghii Sophii statusu meczetu. Wydawało się to wtedy nieprawdopodobne. To były wszak grupy, grupki, „radykalne”. Zaklinałam rzeczywistość groźbą wyjazdu, bo liczyłam, że to wystarczy, jak gdyby to znaczyło cokolwiek dla porządku świata.

Haghia Sophia została przekonwertowana ponownie na meczet w lipcu 2020, w czasie, gdy wychodzenie na ulice ograniczone było do podstawowych podstaw. Nikomu do głów nie przyszło protestować. Wśród moich znajomych pojawiły się głosy racjonalizujące sytuację: może lepiej, że światynia jest w końcu świątyniam? W końcu to przestrzeń sacrum. Dywany chronią marmur, jest lepsza akustyka. Wstęp jest bezpłatny. Drażniło mnie to, jakbym w lustrze widziała swój syndrom sztokholmski. Nawet gdybym chciała, nie mogłabym wtedy wyjechać.

Czytaj dalej „„Co się dzieje w Turcji?” Machiavelli, ucieleśniony”

Protesty w Turcji: Czy Polska stanie po stronie demokracji?

Podczas gdy w wielu miastach Turcji trwają protesty wywołane aresztowaniem burmistrza Stambułu, Ekrema İmamoğlu, większość polskich polityków milczy. Ten akt politycznego milczenia należy usytuować w szerszym kontekście geopolitycznym: zagrożenia płynącego ze wschodu i związanym z nim strategicznym znaczeniem Turcji jako potencjalnej partnerki militarnej. Jednak czy rozsądne i zasadne jest – z punktu rozważań nie tylko etycznych, lecz także strategicznych – podtrzymywanie układu z rządem, który zmierza w stronę pełnego autorytarianizmu? Gdzie taki układ stawia Polskę na mapie Europejskich porozumień?

Więcej w artykule, który napisałam dla Gazety Wyborczej:

https://wyborcza.pl/7,75399,31804602,protesty-w-turcji-czy-polska-stanie-po-stronie-demokracji.html

Czy to cywilny zamach stanu?

Dziś rano policja otoczyła dom głównego kandydata opozycji, Ekrema Imamoğlu, oskarżając go o rzekomą korupcję i terror. Wraz z nim aresztowanych jest około 100 osób. Wczoraj anulowano – po rezygnacji dziekana – dyplom uniwersytecki Imamoğlu, ponieważ tylko osoby z wyższym wykształceniem mogą kandydować na prezydenta. (Osobom niewtajemniczonym zdradzę, że dyplom obecnego prezydenta budził swego czasu wątpliwości, jednak Orwelowska władza umie takowe rozwiewać).

Pod siedzibą Uniwersytetu Stambulskiego, najstarszej uczelni Turcji, która anulowała dyplom (przypominam, że rektorów mianuje prezydent) rozpoczęły się protesty.

Jednocześnie, rząd wydał zakaz zgromadzeń publicznych na najbliższe cztery dni.

Niektórzy analitycy (słusznie) piszą, że obecna władza aranżuje rzekomy zamach stanu, aby u władzy się utrzymać. Wie, bowiem, że w wyborach poległaby z kretesem.

Istotnym pytaniem jest: jak do sytuacji odniesie się Unia Europejska, którą z dyplomatycznych kart zagra Polska? Tak, Europa potrzebuje Turcji jako sojusznika, ale ów sojusznik powinien podzielać wartości takie jak demokracja, praworządność, sprawiedliwość. Inaczej będzie to sojusz z dyktaturą.

Media podają, że w proteście biorą udział tysiące osób. Wśród haseł dominuje: „Rząd do dymisji”, „Erdogan dyktatorem”

Bycie „pomiędzy”: o domu, afekcie i migracji

Od dłuższego czasu mój blog milczał, gdyż mieszkając w jedym miejscu przez długi czas wpadłam w pułapkę poczucia, że wszystko jest już znane, wiadome, oswojone, więc… o czym tu pisać? Z kolei dynamika dnia codziennego i arena politycznych wydarzeń w Turcji rządzą się czasowością tak pośpieszną i często dramatyczną, że nadążanie za nimi wydawało mi się prawie niemożliwe. Jako naukowczni, piszę. Moją pracą jest pisanie i pisanie jako nadążanie oddalało mnie od tych dalekosiężnych tekstów i planów.

Jednak teraz zadziało się coś, co wywróciło mój porządek do góry nogami i zachęciło mnie do pisanania o tu-i-teraz. Tym „czymś” jest mój obecny status: „pomiędzy„.

Czytaj dalej „Bycie „pomiędzy”: o domu, afekcie i migracji”

Życie rozkwita (na gruzach) w Samandağ

Dzieci trzymające napisy „chcemy szkołę”

Pana Hasana poznałam dzięki znajomemu, który spędził pierwsze trzy tygodnie po trzęsieniu ziemi pomagając zagranicznej ekipie medycznej jako tłumacz-wolontariusz. Pan Hasan – nauczyciel historii z liceum w prowincji Hatay, dzielnicy Samandağ – wraz z krewnymi i znajomymi z pracy starali się przekształcić szkolne boisko i plac w lokalny punkt wsparcia. Na whatsappie dotarła do mnie wiadomość z listą rzeczy, które na tamten moment były potrzebne, i numerem telefonu Pana Hasana. I tak dowiedziałam się, że w szkole, w której uczył Pan Hasan, jest ponad setka dzieci, których rodziny bezpośrednio ucierpiały w trzęsieniu ziemi. Dzieci straciły nie tylko miejsca zamieszkania, swoje pokoje, łóżka, zabawki, ale też krewnych i rodziców.

Pan Hasan sam stracił kilkoro krewnych. Jako nauczyciel i rodzic postanowił jednak przekształcić niemoc w działanie, żałobę w nadzieję, a bezradność we wsparcie.

Czytaj dalej „Życie rozkwita (na gruzach) w Samandağ”

Gdy świat się obraca do góry nogami, a PTSD przydarza się w Oriencie

„Ale Stambuł jest daleko od miejsca, w którym było to trzęsienie ziemi, prawda?”

Chociaż 6 lutego moje fizyczne ciało nie było na południowym wschodzie Turcji, mój umysł wciąż tam jest. W Hatay, w Malatyi. W Kahramanmaraş. Przez pierwszych kilkanaście dni nikt nie był w stanie oddychać bez myślenia o tym, co możemy zrobić, jak możemy pomóc. Niektórzy pojechali samochodami do strefy trzęsienia ziemi, aby zawieźć paczki z ubraniami, jedzeniem, pieluchami. Inni zamknęli swoje firmy i wyruszyli do Hatay lub Elbistanu, aby gotować posiłki. Niektórzy dołączyli do ekip ratowniczych. Kilkanaścioro moich znajomych nadal jest w Hatay, niosąc pomoc potrzebującym. Nieprędko wrócą do domów, mimo że dopiero co mieli w perspektywie zbliżające się tsunami. Są takie chwile, kiedy pobyt w domu wydaje mi się torturą, chociaż, tak jak dla większości z nas, pozostanie w domu to jedyna słuszna decyzja. Dom to jedyne miejsce, z którego można cokolwiek zrobić.

Czytaj dalej „Gdy świat się obraca do góry nogami, a PTSD przydarza się w Oriencie”

Trzęsienie ziemi – formy wsparcia dla poszkodowanych ludzi

Na początku tego tygodnia ogromny obszar południowo-wschodniej i środkowej Turcji oraz część zachodniej Syrii zostały dotknięte dwoma potężnymi trzęsieniami ziemi (od 7.4 do 7.8 stopni) a następnie wieloma tzw. aftershockami od 4 do ponad 5 stopni. Ponieważ mieszkam w Turcji, skupię się na sytuacji tutaj. A także na formach niesienia pomocy – bo to, co się tu wydarza na scenie społeczno-politycznej, opiszę wtedy, kiedy już będę mogła usiąść spokojnie na dłużej niż kilkanaście minut.

Skala zniszczenia jest ogromna. To ponoć największe trzęsienie ziemi stulecia. Bezpośrednio ucierpiało 8% powierzchni kraju, obszar wielkości Anglii. Kilkanaście miast praktycznie zniknęło z powierzchni ziemi – zostały po nich gruzy i szkielety opustoszałych budynków. Cztery dni po pierszym trzęsieniu, tysiące ludzi jest nadal pod gruzami, większość już pewnie tam zostanie… Na dzień dzisiejszy, oficjalna liczba ofiar śmiertelnych to już ponad 13 tysięcy a rannych ponad 70 tysięcy. Są w nich przedstawiciele różnych grup etnicznych (tak, upraszczam tu kwestię przynależności zbiorowej): Kurdowie, chrześcijańscy Rumowie, Syryjczycy, Turcy.

Czytaj dalej „Trzęsienie ziemi – formy wsparcia dla poszkodowanych ludzi”

Zielony Stambuł: Etnobotanika na Obrzeżach Metropolii

Mieszkam w metropolii: mieście-gigancie rozrastającym się dzień po dniu we wszystkie strony, zamieszkałym przez ponad 16 milionów ludzi. Miasto-gigant cierpi na betonozę: wchłania niemal wszystko, co zielone, transofmuje zielone w szare, miękkie w twarde i kanciaste, a żywe w martwe. Mimo to, zieleń wyrasta wszędzie tam, gdzie choć na chwilę przycichnie ludzka potrzeba „sprzątania” i „czyszczenia”, pielęgnowania betonu i marmuru. Rośliny dosłownie wpychają się pomiędzy płyty chodników, wyrastają na krawędziach ulic i w szczelinach ścian, a drzewa figowe, słynące z długich i niezwykle silnych korzeni, znajdują okruszki ziemi i krople wody wewnątrz betonowych płyt, dróg i ścian (Fot. 1).

Drzewko figowe wyrastające w przestrzeni
pomiędzy marmurem i betonem

Jako że od jakiegoś czasu interesuję się roślinami w przestrzeni miejskiej, a także szeroko pojętą etnobotaniką, czyli tradycyjnym użytkowaniem roślin w różnych celach, w tym konsumpcji i leczenia, gromadzę na ten temat etnograficzny materiał. Rozmawiam, wypytuję, obserwuję, robię zdjęcia, krótkie filmy i staram się „zauważać” (Tsing, 2015*) rośliny. Szwędając się od ponad dekady po Stambule miałam wiele okazji do zaobserwowania miejskich zbieraczek – gdyż najczęściej są to kobiety – przemieszczających się poza królestwo betonu w poszukiwaniu różnych roślin. To właśnie tam, na krawędziach miasta, na pograniczach, w przestrzeniach pomiędzy rośliny występują o należne im terytorium, a w relacjach pomiędzy roślinami i ludźmi pojawia się przestrzeń na praktyki etnobotaniczne.


Czytaj dalej „Zielony Stambuł: Etnobotanika na Obrzeżach Metropolii”

Jak Obcy aktywuje „My” kontra „Wy”: co się dzieje na pograniczu?

Dziś 1 listopad, dzień sprzyjający refleksjom z pogranicza życia i śmierci. Dzisiejszy wpis nie będzie o Turcji, a przynajmniej nie będzie Ona główną bohaterką. Będą nimi Ludzie z Lasu, w intencji których niektórzy w Polsce zapalają dziś na cmentarzach znicze. Będzie też o chaosie informacyjnym, polaryzacji i podziałach. Zapraszam.

Od jakiegoś czasu staram się śledzić sytuację na polsko-białoruskiej granicy. Nie jest to łatwe. W rozdźwięku informacyjnym można się zagubić.

Czytaj dalej „Jak Obcy aktywuje „My” kontra „Wy”: co się dzieje na pograniczu?”
Antropologia Roślin

Zajęcia fakultatywne na Uniwersytecie Gdańskim (2023/24)

Anthropological Perspectives

A blog for a graduate course at the University of Gdańsk, 2022/23

OBARUHU

bio-architecture & art

Edge Effects

A Digital Magazine from the Center for Culture, History, and Environment

POLLEN

Political Ecology Network

Throwntogetherness

Academic life and work from Aotearoa New Zealand

Coffee & Cocktails® Podcast

The Alternative Anthropologist

Recreating Pluralism

Recreating Pluralism is an international academic program, critically studying interaction at social spaces in Post-Ottoman societies from the Balkans to the Levant.

bigmarkk. Do przodu i na boki .

Podróże po pięćdziesiątce

http://rodzynkisultanskie.blog.pl/

etnografia życia codziennego; Turcja; Stambuł; siedem wzgórz; Rumelia; ekologia; polityka

I z czym do ludzi

etnografia życia codziennego; Turcja; Stambuł; siedem wzgórz; Rumelia; ekologia; polityka

Adampol-Polonezkoy

A great WordPress.com site

Turcja w Sandałach

etnografia życia codziennego; Turcja; Stambuł; siedem wzgórz; Rumelia; ekologia; polityka

TUR-TUR BLOG

etnografia życia codziennego; Turcja; Stambuł; siedem wzgórz; Rumelia; ekologia; polityka