O co chodzi z nową konstytucją? Referendum 16 kwietnia

hayirliGorącym tematem w Turcji jest zbliżające się referendum, w którym obywatele zdecydują o (nie)zmianie przyszłej konstytucji, a co za tym idzie, o kształcie rządu i kompetencjach prezydenta. Jakie zmiany do konstytucji chce wprowadzić prezydent, i jakie byłyby ewentualne konsekwencje tych zmian? Kto jest na tak (Tr: „evet”) a kto na nie („Hayir”), i jaki jest obecnie układ sił? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym tekście.

Propozycje zmian 

Proponowana zmiana konstytucji odnosi się do 18 artykułów, z których najważniejszy dotyczy propozycji zniesienia funkcji Premiera i Rady Ministrów, oraz oddania decyzji administracyjnych i ustawodawczych prezydentowi.  Innymi słowy, była by to zmiana systemu parlamentarnego na autorytarny system prezydentalny, w którym prezydent miałby praktycznie nieograniczoną sprawczość Czytaj dalej „O co chodzi z nową konstytucją? Referendum 16 kwietnia”

Sztuka (dez)informacji

buzOstatnimi czasy regularnie czytuję tureckie gazety. Po pierwsze, przeglądając codzienną prasę uczę się nowych zwrotów i rozszyfrowuję skomplikowane konstrukcje tureckiej gramatyki. Po drugie, coraz lepiej rozumiem tutejsze poczucie absurdu i humoru i, zamiast się niepotrzebnie denerwować, dystansuję się do świata. Aż dziwne, że wszyscy w tym kraju nie rodzą się z pięknie wyrzeźbioną na brzuchu baklavą, tyle wokół radości. Po trzecie, mogę śledzić miejscowe wydarzenia podąrzając lokalną, krętą i bujną siecią różnorodnych ścieżek narracji. Wszystko jest względne i relatywne, i, jak to sie mówi, z pchły można zrobić wielbląda.

Według ostatniego raportu sporządzonego przez Amerykanów, wolność i prawa obywatelskie w Turcji ocenia się na 3,5 w skali 1-7. Nie, żebym wierzyła we wszystko, co amerykańscy uczeni zważą, zmierzą i opiszą, jak wiadomo, w Stanach wiele rzeczy wartościuje się ropą, a raport „Freedom in the World” pomija odwieczną prawdę, że wolnoć Tomku w swoim domku. Potraktujmy więc raport jako intelektualną łamigłówkę, prasową ciekawostkę, Czytaj dalej „Sztuka (dez)informacji”

Kobieta, mężczyzna i szatan

Jest takie powiedzenie, że jeśli niespokrewnieni ze sobą mężczyzna i kobieta zostaną ze sobą sam-na-sam(a), na pewno towarzyszyć im będzie szatan. Mające źródło w Koranie powiedzenie słyszałam wiele razy podczas badań w muzułmańskich wsiach, a rozmówcy święcie wierzyli w jego prawdziwość. Rzeczywiście, w miejscach, gdzie kobiety i mężczyźni izolowani są od siebie nawzajem od najmłodszych lat i przekonywani o wzajemnej seksualności, nieoczekiwane spotkanie dwojga młodych ludzi może zakończyć się w niekoniecznie planowany sposób. Wiadomo, człowiek oprócz rozumu i tzw. „uczuć wyższych” dysponuje całym wachlarzem instynktów, takich jak głód, pragnienie, czy też popęd seksualny. O ile jednak panuje przekonanie, że z pierwszymi dwoma można skutecznie wygrać – może nie na co dzień, ale chociaż w czasie Ramadanu, gdy od świtu do zmierzchu wiele osób przestrzega postu pomimo, że wokół inni jedzą, o seksualności myśli się jak o czymś potężnym, wrogim, i z założenia silniejszym. Jedynym skutecznym sposobem walki  jest zatem separacja. Nie edukacja, nie wychowanie, nie kształtowanie wewnętrznej moralności i odpowiedzialności, ale zakazy i wprowadzania konserwatywnych norm.

Niedawno premier Turcji wygłosił w przemówieniu dezaprobatę wobec faktu, że studenci i studentki mieszkają razem w wynajmowanych mieszkaniach. Takie pomieszkiwanie dziewcząt i chłopców jest sprzeczne z konserwatywnym, demokratycznym charakterem narodu tureckiego. Czytaj dalej „Kobieta, mężczyzna i szatan”

Diasporyt, minerał sułtanów

SulanitTermin diaspora odnosi się do globalnie rozproszonej grupy. Do więzi łączących jednostki oddalone o tysiące kilometrów. Do specyficznej nostalgii za domem-ojczyzną i endogamicznych praktyk służących ochronie i zachowaniu własnej kultury i tradycji.
Pierścionek z diasporytem to zatem biżuteria idealna dla migrantów i nomadów. Idealny dla mnie. Srebrną obrączkę ozdobioną tym minerałem, inaczej znanym jako zultanit, dostałam dziś rano. Poza znaczeniem i unikatowością urzekła mnie w nim umiejętność gry ze światłem: skrupulatnie oszlifowany minerał zmienia kolor i przyjmuje kolejno barwy od delikatnego fioletu przez krwistą czerwień po żywą jasną zieleń. Jest zaczarowany, i nie może się znudzić. Czytaj dalej „Diasporyt, minerał sułtanów”

Pora uciekać, bo Ramadan tuż tuż!

Właśnie dobiegł końca ostatni dzień przez miesiącem postu Ramadan. Choć mieszkając w Macedonii z przyjemnością jeździłam do moich muzułmańskich znajomych na iftar i podobało mi się, kiedy budziłam się na dźwięk bębnów o świcie, po ponad dwóch latach przemieszkanych w Rajskiej dzielnicy w Stambule mówię bębnom i iftarom: dość.

Pisałam jakiś czas temu o tym, że praktyki codzienne związane z Ramadanem dla wielu osób paradoksalnie sprowadzają się do nadmiernej koncentracji na jedzeniu: nazwałam to wówczas „Ramadanowym Karnawałem„. Wszechobecne reklamy, ramadanowe promocje, publikacje menu na iftar w prasie codziennej (kilka dań i deser), itp., to oczywiście odpowiedź na kapitalizm: kupuj, konsumuj, jedz, wydawaj, na specjalne iftarowe daktyle, baklavy, künefe, sütlaçe. Wiele osób po upływie miesiąca postu z zaskoczeniem odkrywa, że przybrało na wadze, i zaraz po Bajramie obiecuje sobie dietę.

Świadomie wierzący – mam na myśli osoby, które praktykują religię jako ścieżkę duchowego rozwoju, a nie aśladownictwo tradycji – wiedzą, że iftar powinien być skromny, i że najważniejszymi elementami postu są: ofiara i współodczuwanie. Czytaj dalej „Pora uciekać, bo Ramadan tuż tuż!”

Podwójne standardy

I znów ominęło mnie gazowanie. I co ja powiem potencjalnym przyszłym wnukom? Że tam: bumtratatatabęc a ja co? że w domu? że tam chmury, woda, tłum, a antropolożka zamiast w terenie, to na kanapie, bo ją bolał ząb?

Bądźcie wyrozumiali, (tak powiem) stan zapalny po wyrwaniu zęba to na prawdę bolesna sprawa, ledwo daje radę nawet turecki Apranax forte, zabójca wszystkich zakończeń nerwowych, bożyszcze tutejszych kobiet. Nikomu nie życzę, nawet teoretycznym wrogom, no, może niektórym politykom przydała by się porządna dawka bólu, która podobno pomaga później współczuć i rozwija empatię. Podobno;)

Wracając do gazu: wczoraj na placu Taksim znów były gaz, woda, i tłum. Czytaj dalej „Podwójne standardy”

Turcja – informacja na temat stanu bezpieczeństwa

Poniżej zamieszczam informację opublikowaną na stronie Polskiego onsulatu w Stambule:
W związku z protestami społecznymi w głównych ośrodkach miejskich w Turcji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP stanowczo zaleca obywatelom polskim przebywającym w tym kraju zachowanie ostrożności oraz unikanie demonstracji i zgromadzeń publicznych.

17.06.2013

Aktualizacja dotycząca sytuacji w Stambule Czytaj dalej „Turcja – informacja na temat stanu bezpieczeństwa”

Dwa światy, dwie historie, dwa języki: protesty w Turcji

Coraz częściej mam wrażenie, że w Turcji żyją mieszkańcy dwóch odmiennych planet, wyposażeni w odmienne aparaty poznawcze, mówiący innym dyskursem. Tych samych terminów używają w innym znaczeniu, inaczej mówią o tych samych zdarzeniach, mają zupełnie inne normy. Dwa światy, dwie historie, dwa odmienne języki, często w odległości kilkunastu metrów, dzielących sąsiadów.

Jak zauważył wczoraj Hurriet, podczas gdy plac Taksim został zamknięty wczoraj przez policję, Premier Turcji zorganizował pokazowe spotkanie w Stambule. Jak wspominałam w poprzednim poście, na spotkanie z Premierem można było dojechać bezpłatnymi autobusami lub dopłynąć z Azji bezpłatnymi promami, ufundowanymi przez partię. Premier twierdzi, że w spotkaniu wzięło udział milion osób, nawiązując do wcześniejszych deklaracji protestujących, którzy przez media społecznościowe nawoływali do przybycia na plac Taksim miliona osób (#1milion on Taksim). Podczas gdy plac Taksim był zamknięty, setki tysięcy osób organizowało protesty w różnych częściach miasta, wdychając gaz w Besiktas, Mecidiyekoy, Osmanbey.

Podczas przemówienia skierowanego wczoraj do zwolenników swojej partii, Premier stwierdził, że nikt tak jak on nie rozumie i nie potrafi wysłuchać protestujących. Zaapelował także do zagranicznych mediów, aby zobaczyły, że „prawdziwy lud turecki” zgromadzony jest właśnie na placu Kazlıçeşme. Czytaj dalej „Dwa światy, dwie historie, dwa języki: protesty w Turcji”

Narracje wokół Parku Gezi – skąd wiesz, co jest prawdą?

Wczoraj wieczorem policja zaatakowała ludzi zgromadzonych w Parku Gezi. Tuż przed 21:00, choć pemier w swoim porannym wystąpieniu ogłosił, że daje im czas do rana, a burmistrz miasta zapewniał, że do końca weekendu nie podejmie rzadnych działań przeciwko osobom zgromadzonym w parku.

To, co w tym momencie dzieje się w Turcji, nie jest już walką o park, a nawet konfliktem dwóch odmiennych światopoglądów. Patrząc teraz na to, co dzieje się w mediach, widzę prawdziwą ideologiczną wojnę, w której obrazy, hasła i dźwięki przekształcane są na tysiące sposobów w zawodach o zdobycie świadomości oglądających, słuchających, uczestniczących.

Czytając, słuchając i patrząc, staram się dokonywać selekcji, rozbierać treści, patrzeć na nie w szerszych kontekstach, by zrozumieć, co się dzieje na prawdę. Od kilku dni, poza doniesieniami osób popierających protest, obserwuję posty, artykuły i komentarze umieszczane na stronach osób i grup popierających premiera.  Czytaj dalej „Narracje wokół Parku Gezi – skąd wiesz, co jest prawdą?”