Dzień Społeczności Wyszehradzkiej w Stambule

Otrzymałam dziś wiadomość od Konsulatu Generalnego w Stambule o nadchodzących obchodach Dnia Społeczności Wyszehradzkiej. Szczegóły poniżej:

„Stowarzyszenie Polonii w Stambule wraz z partnerami zaprasza na Dzień Społeczności Wyszehradzkiej.
Obchody odbędą się 5 listopada 2017 roku (przyszła niedziela) w godzinach od 12 do17 w Węgierskim Centrum Kultury.

W programie warsztaty taneczne i kulinarne oraz interaktywne zabawy.

12:00 otwarcie, powitanie gości
12:15 – 13.15 warsztaty taneczne dla dzieci
12:15 – 13.15 warsztaty gotowania – kuchnia polska
13:15 – 14:00 degustacja przy wspólnym stole
14:00 – 15:00 warsztaty teatralne dla dzieci
14:00 – 15:00 warsztaty gotowania – kuchnia czeska, słowacka i węgierska
15:00 – 15:20 degustacja
15:20 – 16:30 warsztaty recyklingu- tworzenie szafek na książki do Biblioteki wyszehradzkiej

Dzień Społeczności Wyszehradzkiej jest częścią projektu Central European – Turkish Culture Festival.”

Reklamy

Wydarzenia: Wykład o Jedzeniu, Migracji i Tożsamości na Uniwersytecie Koç

Z przyjemnością informuję, że pierwszego listopada będę prezentowała wyniki moich badań w Macedonii i Turcji na Uniwerytecie Koç (Koç Üniversitesi) w Stambule.

Będę opowiadała o tym, w jaki sposób poczucie przynależności i tożsamości jest odczuwane i wyrażane poprzez doświadczenia związane z jedzeniem i produktami pochodzącymi z „rodzinnej ziemi”. Prezentacja i dyskusja będą prowadzone w języku angielskim. Zapraszam wszystkich zainteresowanych:)

MiReKoc Seminar Series continues with talk on ‚Senses and belonging: circulation of foods among migrants from Macedonia’.  The presentation and discussion will take place on Wednesday, November 1st, 2017, at 12:00 pm, in SOS77. Registration is required for participants not affiliated with Koç University.

Title: Senses and belonging: circulation of foods among migrants from Macedonia Czytaj dalej „Wydarzenia: Wykład o Jedzeniu, Migracji i Tożsamości na Uniwersytecie Koç”

Sztuka Współczesna: CANAN, Za Górą Qaf

W samym sercu dzielnicy Beğolu w Stambule trwa odważna, zmysłowa wystawa tureckiej artystki znanej pod pseudonimem CANAN. Inspirowane perską i arabską mitologią oraz psychologią Jungowską prace artystki dotykają dualizmów: na zewnątrz i wewnątrz, realność i wyobraźnia, dobro i zło, światło i ciemność. Wykorzystując nagość kobiecego ciała i mityczne symbole, przechodząc przez trzy poziomy symbolizujące Raj, Czyściec i Piekło wystawa prowadzadzi do całości, jaką jest człowiek.

Widoczna z ulicy Istiklal nizwykle kolorowa instalacja złożona z baśniowych i mitycznych stworzeń przedstawia królestwo zwierząt. Ryby, ptaki, smoki, a nawet feniks zebrały się wokół ognia miłości. Według CANAN mityczne zwierzęta to symbole, bohaterowie pojawiający się w opowieściach i snach jako przewodnicy. Czasami są przyjacielskie, innym razem straszą, zawsze pomagają skonfrontować się z tym, co czasami próbujemy przed sobą ukryć. Nie przez przypadek to właśnie kolorowe, magiczne zwierzęta zapraszają do środka galerii. Czytaj dalej „Sztuka Współczesna: CANAN, Za Górą Qaf”

Być kobietą, Polką w Turcji

depositphotos_66554093-stock-photo-a-young-beautiful-woman-wearing
„Piękna młoda kobieta w Polskim tradycyjnym stroju ludowym, z jabłkiem”

Jest takie pytanie, które często słyszę w różnej wersji, i na które nigdy nie umiem odpowiedzieć prosto i jednoznacznie. Brzmi ono mniej więcej tak: jak ci się mieszka w Turcji? I kiedy proszę o doprecyzowanie, co konkretnie interesuje moją rozmówczynię bądź rozmówcę, mając nadzieję usłyszeć coś o kulturze, pracy, jedzeniu, bądź rozrywce, pytanie rozwija się w: jak ci się mieszka w Turcji jako kobiecie/Polce?

W tym pozornie zwyczajnym pytaniu kryją się sugestie i domysły: że kobiecie, i że Polce. Nie potrafię na nie odpowiedzieć nie zastanawiając się nad tym, co to znaczy być Polką, i jakie ma znaczenie moja narodowość i płeć dla codzienności życia w Turcji, i dlaczego jestem pytana akurat o narodowość lub, znacznie częściej, o płeć. Pytanie “jako kobiecie” może być wyrazem troski wynikającej ze świadomości, że niestety nie jest łatwo kobietom odnaleźć się i poruszać bezpiecznie i swobodnie w wielu miejscach na świecie. Ale czy podobne pytanie zadaje się migrantce mieszkającej w Anglii lub we Francji? Czy i kiedy mężczyzn pyta się o jakość życia „jako mężczyzny?” Czy bycie Polką jest tak samo identyfikowalne i istotne w Stambule jak w Londynie?

Wychodzę z założenia, że pytamy zazwyczaj o to, co dla nas samych jest ważne lub wydaje się być takie dla innych. Podobnie jest z ocenami i kategoryzacjami, których dokonujemy posługując się dostępnymi informacjami i posiadaną wiedzą. Nasze pytania i opinie mówią więc o nas samych: o tym, co jest dla nas ważne, jakie mamy wyobrażenia i wiedzę o sobie i o świecie lub jaki system wartości wyznajemy. W tym wypadku dwie kategorie: narodowość i płeć, pojawiają sa jako ważne dla kobiety mieszkającej w Turcji. Istotne dla niej samej lub dla osób, wśród których przebywa.

„Jako kobiecie”

Poza zwykłą ciekawością za pytaniem o to, jak mieszka się kobiecie w Turcji, często kryje się przekonanie, że kobietom w Turcji nie wiedzie się najlepiej.  Czytaj dalej „Być kobietą, Polką w Turcji”

Turecka muzyka klasyczna

after https://tr.wikipedia.org/wiki/Ali_Ufk%C3%AE_Bey#/media/File:Wojciech_Bobowski.PNG
Ali Ufki Bey – Wojciech Bobowski

Zasady komponowania i zapisywania muzyki klasycznej rozwijały się odmiennie w Europie i poza nią. Podczas gdy europejska muzyka klasyczna rozwijała się wraz z teorią i precyzyjnym zapisem nutowym, turecka muzyka klasyczna przekazywana była poprzez praktykę, a najstarsze jej zapisy powstały dopiero w siedemnastym wieku i zostały stworzone przy użyciu europejskich nut.

Nie było to łatwe zadanie, bowiem Tureccy muzycy rozpoznają więcej tonów w obrębie poszczególnej skali niż ich koledzy wyszkoleni w Europie. Na przykład, podczas gdy w muzyce zachodniej pomiędzy dźwiękami C i D znajdują się C# oraz Db, turecka muzyka rozpoznaje dziewięć mikrotonów pomiędzy C i D oraz cztery mikrotony pomiędzy E i F.  Różnice pomiędzy mikrotonami są niezwykle subtelne, stąd też trudności w zapisie tureckiej muzyki przy użyciu europejskiego systemu i konieczność używania dodatkowych symboli dla określenia mikrotony. I stąd również tak bardzo inne dla europejskiego ucha brzmienie tureckiej muzyki klasycznej.

mikrotony, za stroną http://www.unfretted.com/lessons/turkish-makam/

Turecka muzyka klasyczna opiera się na systemie interwałów zwanych makam. Termin ten wywodzi się z języka arabskiego

Czytaj dalej „Turecka muzyka klasyczna”

O co chodzi z nową konstytucją? Referendum 16 kwietnia

hayirliGorącym tematem w Turcji jest zbliżające się referendum, w którym obywatele zdecydują o (nie)zmianie przyszłej konstytucji, a co za tym idzie, o kształcie rządu i kompetencjach prezydenta. Jakie zmiany do konstytucji chce wprowadzić prezydent, i jakie byłyby ewentualne konsekwencje tych zmian? Kto jest na tak (Tr: „evet”) a kto na nie („Hayir”), i jaki jest obecnie układ sił? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym tekście.

Propozycje zmian 

Proponowana zmiana konstytucji odnosi się do 18 artykułów, z których najważniejszy dotyczy propozycji zniesienia funkcji Premiera i Rady Ministrów, oraz oddania decyzji administracyjnych i ustawodawczych prezydentowi.  Innymi słowy, była by to zmiana systemu parlamentarnego na autorytarny system prezydentalny, w którym prezydent miałby praktycznie nieograniczoną sprawczość Czytaj dalej „O co chodzi z nową konstytucją? Referendum 16 kwietnia”

Tureckie przedszkole dla klasy średniej+

prace plastycznePrzez sześć miesięcy pracowałam jako nauczycielka angielskiego w prywatnym przedszkolu w pobliżu jednej z tutejszych uczelni. Znad biurka przenosiłam się na kilka godzin dziennie do świata 2,5-3,5 letnich dzieci, których uwaga utrzymuje się nie dłużej niż 10-15 minut i których energia wydaje się być niemalże nieskończona. Zakres moich obowiązków obejmuje wycieranie nosów i ocieranie łez, rozwiązywanie konfliktów, karmienie, zmianę pieluch, zawiązywanie butów, oraz naukę angielskiego w trzech różnych grupach wiekowych: 2-2,5, 3+, 3,5-4.

Program

Pierwsze pół godziny każdego ranka to przygotowania materiałów do zajęć – wycinanek, zadań specjalnych, kolorowanek, itp. – oraz przyjmowanie dzieci do szkoły: zmiana butów, odwieszanie kurtek, przenoszenie plecaków do sal zajęciowych. Następne pół godziny to mycie rąk i śniadanie, po którym mam zajęcia z ‚Pszczółkami’ (w wieku 3+), ‚Motylkami’ (2-2,5) i ‚Słonikami’ (3,5-4), z przerwą na obiad pomiędzy zajęciami. Moje zajęcia składają się z różnorodnych aktywności takich jak piosenki, gry i zadania. Jednak większość nauki ma się odbywać w sposób imitujący naturalne środowisko –  mam mówić po angielsku, dzięki czemu dzieci mają możliwość nauki języka w sposób zbliżony do naturalnej nauki komunikacji. Czytaj dalej „Tureckie przedszkole dla klasy średniej+”

Kuchnia Migrantki: Jak upiec chleb na zakwasie

 

20160522_221729

 

 

 

 

 

 

 

„Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,
Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,
Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży
Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta.”*

Od początku przeprowadzki do Turcji tęskniłam za żytnim razowym chlebem. Sporządzenie własnego zakwasu wydawało mi się alchemią zbyt skomplikowaną, wymagającą magicznych umiejętności i tajemnej wiedzy. Pierwsza próba wypieku zakończyła się przypominającym zeschniętą glinę fiaskiem, utwierdziwszy mnie na ponad rok w powyższym przekonaniu.

Tym razem podeszłam do tematu chleba z innym nastawieniem: większą pokorą, czułością i cierpliwością. Przeczytawszy to i owo w Internecie oraz w książce o kuchni makrobiotycznej, zaczyniłam mój pierwszy zakwas.

Do upieczenia pierwszego chleba potrzebne są: mąka, woda, ciepło i czas. Każdy z tych składników jest tak samo ważny jak pozostałe: Czytaj dalej „Kuchnia Migrantki: Jak upiec chleb na zakwasie”

Jazda Intuicyjna i Człowiekosamochody

tambuł, kwiecień 2013Patrząc – jako pasażerka – na wieczne korki, wzgórza, plątaniny dróg, nieustający zgiełk, trąbienie i ruch samochodów przeplatających się w nieskończonej konkurencji o przestrzeń na drodze, bałam się prowadzić samochód w tym mieście. Nie jestem doświadczonym kierowcą: Prawo jazdy zdałam w Polsce niecałe 3 lata temu i od tamtego czasu jeździłam jedynie okazjonalnie. Moje pierwsze wrażenia z jazdy w Turcji nie należały też do najprzyjemniejszych: zdarzyło mi się utknąć w korku „pod górkę”, i o mały włos nie zderzyć czołowo z kierowcą, który zapomniał zasad pierwszeństwa.

Kiedy jeździ się wewnątrz dzielnic, pierwsze wyzwanie, to brak przestrzeni: wąskie uliczki, wykorzystane zawsze do maksimum przez zaparkowane samochody i pieszych, którzy prawie nigdy nie korzystają z chodnika, ponieważ: A) chodnika nie ma; B) chodnik zajęty jest przez zaparkowane samochody. Kolejne wyzwanie to – oczywiście oprócz wiecznych korków – Czytaj dalej „Jazda Intuicyjna i Człowiekosamochody”