Przedwyborczy Karnawał

ile partii znajduje sie na zalaczonym obrazku?Do wyborów lokalnych w Turcji pozostało zaledwie 8 dni. Zgodnie z prawem, cisza przedwyborcza powinna rozpocząć się pojutrze, tydzień przed wyborami. Póki co, polityczny karnawał trwa.

Ulice Stambułu obwieszone są plakatami, flagami, wsążkami, kolorowymi fladrami z wizerunkami i symbolami konkurujących ze sobą partii politycznych. Plaga ulotek lokalnych kandydatów opanowała już całe miasto: rozsiadły się za wycieraczkami samochodów, przycupnęły na klatkach schodowych, za drzwiami, za witrynami sklepów, panoszą się wśród przechodniów fruwając i pełzając po ulicach i chodnikach. Wszędzie krążą wyborcze samochody i autobusy: te największe, pomalowane w odpowiednie wzory i kolory, jeżdżą głównymi ulicami miasta, rozsiewając partyjne piosenki. Te mniejsze, ale za to wyposażone w donośne głośniki busiki i auta, uparcie krążą wszystkimi możliwymi, nawet najwęższymi uliczkami, uparcie zagłuszając monotnny zgiełk miasta.

Najciekawszymi punktami do obserwacji są lokanle placyki, ronda, skwerki, skrzyżowania i skupiska handlowe, popularne i najchętniej uczęszczane minicenrta okolicy. Tam trwa w najlepsze prawdziwa kakofonia dźwięku i obrazu.

Przy pobliskim skwerku w tepeustu, na przestrzeni kilkudziesięciu metrów ulokowały się wszystkie największe partie polityczne. Przechodząc wzdłuż cienkiego pasma zieleni, zanurzamy się w różnokolorowych tunelach: niebiesko-pomarańczowym AKP, czerwono białych CHP, MHP i Saadet (upstrzonymi kolejno: sześcioma białymi strzałkami, trzema księżycami, i pięciogwiazdkowym kreskentem), żółto-zielonym BDP, biało-niebieskim BSP. Po przeciwnych stronach ulicy stoją dwa samochody, z których rozbrzmiewają piosenki konkurentów: Muharrem Yiiildiiiiz (MHP) i Sarı saçlı mavi gözlüüü (CHP), do których co kilka minut z różnym natężeniam dołącza krążący wehikuł AKP (Receep Tayyyippp …). Chociaż żadna z kompozycji nie powala poezją ani melodią, po kilku dniach ustawicznego narażenia na ekspozycję, wszystkie komórki i zmysły znają poszczególne piosenki i rozponają zbliżające się pojazdy.

20140317_145133W całej okolicy otwarto biura wyborcze. W odległości do trzech minut lekkim marszem od miejsca, gdzie mieszkam, zlokalizowałam trzy. Co jakiś czas odbywają się uliczne karawany: uczestnicy niektórych skandują imię kandydata i partii powiewając flagami; inni pląsają przy dźwiękach wynajętych specjalnie na tę okazję muzyków. Członkowie partii wędrują od drzwi do drzwi, spacerują po bazarach, odwiedzają szkoły i sklepy, rozdając ulotki, nagabując, czasem przekupując do oddania głosu dla swojej partii. Ponieważ upolitycznione i stronnicze media przyznają czas na antenie bogatym lub wybranym, lokalne, sąssiedzkie sieci kontaktów i poparcia mają najwększe znaczenie, szczególnie dla mniejszych ugrupowań politycznych. Jedynie największych graczey stać na przedwyborcze pielgrzymki i organizowanie w wybranych dzielnicach i miastach wieców, na których rozdaje się gadżety, poczęstunki, upominki.

Zasięg i szał politycznych imprez zależy od środków, jakimi dysponują poszczególne partie. Zgodnie z prawem tureckim, główny dochód partii pochodzi z budżetu państwa; przyznawany jest partiom, których minimalne poparcie w wyborach wynosi 3%. Partie polityczne mogą także prowadzić działaność oraz otrzymywac dotacje na realizowanie celów statutowych.  Marketingowe szaleństwo trwa, a cała Turcja czeka, wstrzymując oddech, kiedy wreszcie się skończy.

Poniżej kilka zdęć:

P1300678

             P1300718 P1300709P1300722 P1300713 P1300715P1300686  P1300695 P1300684

P1300690P1300723P1300673P1300729

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

2 thoughts on “Przedwyborczy Karnawał”

  1. Bez znajomości tureckiego często nie odróżnisz, który to plakat wyborczy, a który przedstawia poszukiwanego/poszukiwaną przez policję. Zwłaszcza plakaty kandydatów na muhtara są świetne. Widziałam już studia fotograficzne z ofertą „zdjęć wyborczych”, plakaty na śmietnikach… I te irytujące wyborcze piosenki kilkanaście razy dziennie: tutaj akurat można oszaleć.
    A w Polsce… znajomy dziennikarz został poproszony przez czytelniczkę o przesłanie list kandydujących polityków. – A po co Pani? – A, tak szczerze, to pracuję w banku i chcę im kredyty na kampanię wcisnąć…
    Cóż dodać?

    1. Faktycznie:) Niektóre plakaty wygldają niczym z westernu:P jestem w stanie sobie wyobrazić, szczególnie tych z wąsem, w kapeluszu i z cygarem… cóż, nie wszystkich stać na kilkumetrowe prześcieradła z własnym wizerunkiem;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s