Trzeci most nad Bosforem

Trwa budowa trzeciego mostu nad Bosforem. Ma być to most Największy i Najdłuższy: ma mieć prawie 1,5 km długości i ma się znaleźć w pierwszej dziesiątce najdłuższych mostów świata. Tym samym Turcja, choć przecież nadal nie jest w EU, zabłyśnie w ogólnoświatowych rankingach Wielkości.

Kto oglądał polecany tu przeze mnie film Ekumenopolis wie, że budowie trzeciego mostu sprzeciwia się wielu architektów i ekologów. Nie dlatego, że nie lubią mostów i lubują się w wiecznych stambulskich korkach, ale dlatego, że nowy most wcale nie rozwiąże problemów komunikacyjnych Stambułu. Budowę mostu zaplanowano w północnej części cieśniny Bosfor. Ma spinać przestrzenie, które do tej pory były lasem. W praktyce, budowa mostu oznacza więc rozbudowę miasta na północ od starego Konstantynopola: wycinkę lasów, budowę dróg – min. 260-cio kilometrowej Północnej Autostrady Marmara –  i powstanie nowych dzielnic i domów, a także lotniska.

To na pewno potężna inwestycja, która przyniesie jeszcze większe zyski: już teraz deweloperzy wykupują parcele na północ od Stambułu planując powstanie przyszłych osiedli. Architekci obawiają się tego, że tak jak w przypadku Stambułu, który powstał przez ostatnie sto lat, nowe przestrzenie zostaną zabudowane bez sensownego i jednolitego planu zabudowy który uwzględniał by na przykład położenie wód gruntowych, zachowanie terenów zielonych lub kanałów przepływu powietrza. Choć na komputerowym modelu (poniżej) most łączy ze sobą piękne zielone przestrzenie, jego budowa jest według większości ekspertów poważnym zagrożeniem ekologicznym, niszcząc jedyne zachowane tereny zielone w pobliżu miasta i przyciągając nawet 7 milionów nowych mieszkańców.

http://www.ictas.com.tr/tr/projedetay/3.-bogaz-koprusu-ve-kuzey-marmara-otoyolu-projesi

Most budują dwie firmy: turecka İçtaş i włoska Astaldi. Inwestując w rozbudowę Stambułu, wizytówki Turcji, zapomina się o miastach i wsiach w azjatyckiej części kraju. Mieszkańcy wschodnich wsi i miast nadal przeprowadzają się do Stambułu przyciągani iluzją łatwiejszego, lepszego życia, nowych perspektyw. Życie codzienne w Stambule nie jest jednak łatwe. W tradycyjnie żyjących rodzinach, w których na utrzymanie domu zarabia tylko mąż, kilka osób musi się utrzymać z pensji wynoszącej około 1000 TL miesięcznie. Jeśli połowa z tego to opłata czynszu i rachunków, na życie kilku osób pozostaje zaledwie kilkaset lir. Wielu rodzin nie stać nawet na to, żeby posłać dziecko do szkoły: na lokalnych bazarach, w sklepach, barach i kawiarniach pracują nawet kilkuletni chłopcy.

Trzeci most nad Bosforem ma zostać nazwany Mostem Sułtana Selima,  który zasłynął między innymi podbojem dużej części dzisiejszego Egiptu, lecz także prześladowaniami Alewitów. Tej nazwie przeciwni są zatem Alewici, widząc w tej nazwie kolejny dowód na autorytaryzm premiera, dla którego Turcja to kraj (jedynie) Muzułmanów Sunnitów.

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s