Ofiara i Kurban Bayram

We wszystkich miejscach na ziemi w których mieszkają muzułmanie, świętuje się dziś Kurban Bajram, Eid al-Adha, Święto Ofiary. To chyba najważniejsze z wszystkich świąt muzułmańskich, obchodzone pomiędzy 10 a 13 dniem miesiąca pielgrzymek do Mekki, Hidżdży (Dhu al-Hijjah), około czterdzieści dni po kończącym miesiąc postu Ramadan Święcie Słodyczy, Şeker Bayramı.  Tradycja Kurbanu – składania ofiary – sięga starotestamentowej historii Abrahama, któremu Bóg pewnego dnia kazał złożyć w ofierze własnego syna, Ismaila. Ręka wierzącego Abrahama być może by nie zadrżała – tak był posłuszny Bogu – ale w ostatniej chwili Bóg nakazał mu złożyć w ofierze, zamiast syna, owieczkę. Składanie ofiary z owcy, bydła lub wielbłąda ma więc być powtórzeniem czynu Abrahama i wyrażać poddanie Bogu. Co więcej, zgodnie z zaleceniem proroka Mohammeda, mięso z zabitego zwierzęcia wierzący powinni podzielić na trzy części, jedną oddając biednym, drugą swojej rodzinie i bliskim, trzecią natomiast zatrzymując dla siebie.

Co ciekawe, w wersetach Koranu wspominających o Abrahamie lub o ofierze (qurban) nie podkreśla się wcale samego obrzędu składnia krwawej ofiary (qurban), ale gotowość do poświęcenia się bogu i poniesienia dla niego wyrzeczeń. Szczegółowe wskazówki dotyczące Kurbanu – święta ofiarowania – pochodzą z Sunny, zbioru przypowieści (hadisów) spisanych przez uczniów i bliskich Prorokowi, które, szczególnie dla Sunnitów, są wzorem postępowania.

Sama Sunna jest jednak w Islamie dyskusyjna. Po śmierci Mahometa jego następcą został Abu-Bakr, ojciec Aishy, jednej z żon Proroka. Kolejnymi kalifami byli Umar, Usman oraz Ali, krewny Mahometa, który był także jego przyjacielem, bliskim niczym przybrany syn. Według Alewitów to właśnie Ali, który z resztą poślubił córkę Proroka Fatimę, miał zostać pierwszym następcą Mohameta; Abu-Bakr, Umar i Usman zostali zatem kalifami bezprawnie, i nie są uznawani przez Alewitów, naśladowców tradycji Alego. Tak poważny spór już na początku formowania się zasad religii poddaje w wątpliwość prawdziwość hadisów, a przede wszystkim ich rzetelność. Na długo zanim zostały spisane, hadisy krążyły jako przekaz ustny. Spisywane były w różnych czasoprzestrzeniach, i dziś jednym z ważniejszych wyznaczników prawdziwości hadisów jest ich powtarzalność w różnych źródłach przekazu. Jednak autentyczność wielu z nich kwestionują sami uczeni muzułmańscy.

Niektórzy Muzułmanie wierzą, że źródłem prawdziwej wiary powinien być jedynie Koran. Liberlni i nowocześni muzułmanie krytykują Wahabitów, którzy usiłują naśladować życie z czasów Proroka, nosząc białę togi, zapuszczajc brody i wyrzekając się nowoczesnej technologii. Nowocześni muzułmanie twierdzą, że zalecenia Koranu powinno się interpretować adekwatnie do naszych czasów i kultury w której żyjemy. Wystarczy przejrzeć fatwy wydawane przez uczonych w różnych zakątkach świata by zobaczyć, jak duża może być rozbierzność interpretacji i zaleceń.

Co więcej, niektóre odłamy Islamu zalecają, by Koran zalecenia Koranu odczytywać jako metaforę. Święta Księga miała by w rzeczywistości mówić o drodze duszy do wyższyszych stanów świadomości i do rozwoju duchowego, jak to jest np. w tradycji Sufi. Zalecenie, aby naśladować swoim postępowaniem Abrahama może być zatem rozumiane w kontekście podążania drogą wiary i gotowości do wyrzeczeń w ogóle.

Dlaczego zatem Święto Ofiarowania, choć przecież nie ma go nawet wśród 5 filarów Islamu, jest w tak wielu miejsch na świecie rozumiane i obchodzone dosłownie, poprzez składanie krwawej ofiary ze zwierząt?

Być może dlatego, że większość Muzułmanów uznaje i stosuje, choć wybiórczo, zalecenia z Sunny. Wybiórczo, bo Bajram świętują nawet te osoby, które na co dzień nie przestrzegają obowiązku regularnej modlitwy, nie poszczą w Ramadan i piją alkohol (by wymienić choć kilka zaleceń).

Być może dlatego, że umysł ludzki nie zawsze/nie każdy jest skłonny pojmować i przyjmować metafory.

Być może dlatego, że Kurban ma praktyczne zastosowanie. Poza tym, że jest świętem, czasem odwiedzania bliskich, rodziny i oddalenia się od codziennych obowiązków, dostarcza dużej ilości jedzenia, którego część jest w dodatku oddawana biednym, wypełniając tym samym część koranicznego zalecania o jałmużnie.

Być może dlatego, że w rzeczywistości ma dużo starsze korzenie niż Koran i Stary Testament, bo sięga czasów tak zwanego Pogaństwa, kiedy składno ofiary Bóstwom innym niż Allah. Mówi o tym sam Koran, w surze Al-Maidah (5,1) apelującej do wiernych by nie jedli mięsa „tego, co zostało zabite przy ołtarzu jako ofiara dla bożków.” Żeby odróżnić Kurban od ofiary dla Bożków, zwierzę powinno się poświęcć Bogu, zabijając je bez żadnej innej dodatkowej intencji. Jednak wielu ludzi którzy składają się na zwierzą ofiarnę robi to za zdrowie syna; za pomyśly związek; za dobrą pracę. Tym samym, kontynuują praktykę magiczno-wróżbiarską, gdzie przelanie krwi ma być okupem za spełnienie konkretnej prośby i przekupieniem losu. (Koran wyraźnie zabrania „podejmowania prób poznania losu poprzez stosowanie strzał wróżbiarskich” oraz czynności magicznych wykonywanych w intencji, bowiem zaprzeczają wierze w nieomylność i wszechwładzę Allaha).

W popularności Kurbanu w krajach muzułmańskich widzę jeszcze jedną przyczynę: Święto Ofiary to święto patriarchlne. Abraham i Ismai, ojciec i syn. Sprawy między Bogiem a człowiekiem to męska rzecz i nie ma w niej miejsca dla kobiet. W praktyce Święta Ofiaru uczestniczą dziś głównie mężczyźni. To oni najczęściej są sponsorami zwierzęcia, darczyńcami, gdyż zgodnie z tradycją, w wielu domach to mężczyzna zarabia na utrzymanie rodziny. To oni hodują owce i krowy, gdyż zgodnie z tradycją to najczęściej praca męska. To oni sprzedają, kupują, zabijają, uczestniczą w porannej rytualnej modlitwie w meczecie, ćwiartują i rozdzielają mięso. Kobiety asystują: podpowiadają na co przeznaczyć Kurban (za zdrowie syna?), komu dać część mięsa, decydują co z której części ugotować, zamrażają, konserwują, gotują. Być może nawet, wpływając na mężów, ojców i braci w jakiś sposób decydują o tym, co się wokół Kurbanu dzieje, ale widocznymi aktorami są mężczyźni, którzy spektakularną krwawą ofiarą wyrażają oddanie Bogu. I (głównie?) tradycji.

Gdyby przestrzeganie innych zasad Islamu było tak popularne, jak obchodzenie Kurbanu, o ile świat byłby lepszy w ogóle. Według zasad Księgi, nie powinno się kraść, nadużywać przemocy, pić alkoholu, oszukiwać. Powinno się podążać drogą prawdy i prowadzić jihad, walkę ze swoimi słabościami.

Podobnie jak wiele świąt chrześcijańskich, Kurban jest głównie tradycją.

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

2 thoughts on “Ofiara i Kurban Bayram”

  1. Pogańskie zwyczaje: w Izniku trafiłam na ofiaowanie kozy w podzięce za powrót całego i zdrowego syna z wojska, a w Mardinie nawet nie wiem z jakiej okazji – zniknęli tak szybko, jak się pojawili (zapewne dlatego, że ubój na przystanku jest nielegalny 🙂 )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s