Narracje wokół Parku Gezi – skąd wiesz, co jest prawdą?

Wczoraj wieczorem policja zaatakowała ludzi zgromadzonych w Parku Gezi. Tuż przed 21:00, choć pemier w swoim porannym wystąpieniu ogłosił, że daje im czas do rana, a burmistrz miasta zapewniał, że do końca weekendu nie podejmie rzadnych działań przeciwko osobom zgromadzonym w parku.

To, co w tym momencie dzieje się w Turcji, nie jest już walką o park, a nawet konfliktem dwóch odmiennych światopoglądów. Patrząc teraz na to, co dzieje się w mediach, widzę prawdziwą ideologiczną wojnę, w której obrazy, hasła i dźwięki przekształcane są na tysiące sposobów w zawodach o zdobycie świadomości oglądających, słuchających, uczestniczących.

Czytając, słuchając i patrząc, staram się dokonywać selekcji, rozbierać treści, patrzeć na nie w szerszych kontekstach, by zrozumieć, co się dzieje na prawdę. Od kilku dni, poza doniesieniami osób popierających protest, obserwuję posty, artykuły i komentarze umieszczane na stronach osób i grup popierających premiera. 

Wczoraj wieczorem policja zaatakowała protestujących w parku Gezi, kilkanaście minut po wygłoszonym przez megafon ostrzeżeniu. Podejrzewam, że część osób nie wierzyła, że odważą się na atak, jednak bomby gazowe i armatki wodne bardzo szybko „oczyszczały” park. W mediach publicznych burmistrz Mutlu poinformował, że operacja oczyszczania parku przebiegła wyjątkowo sprawnie i łagodnie.

I choć niektóre media, jak CNN international milczały, z innych źróeł i portali społecznościowych można było szybko dowiedzieć się o tym, że interwencja policji była brutalnym atakiem https://www.youtube.com/watch?v=Q2Or3siw5fo

Część protestujących schroniła się w Hotelu Divan, który od początku udzielał pomocy protestującym (chociaży udostępniając swoje toalety). Tym razem do hotelu uciekła spora grupa ludzi, włącznie z rannymi którym w hotelu udzielano pomocy medycznej. W pewnym momencie media społeczne obiegła informacja o tym, że policja zaatakowała hotel Divan, wrzucając do środka gaz i aresztując wychodzących z hotelu. W telewizji Halk, na Facebooku i Twitterze pojawiły się zdjęcia i nagrania na któych widać,  jak recepcja hotelu zapełnia się gazem. Właściciel hotelu, Ali Koc, wydał oświadczenie, w którym ogłosił, że jeśli pracownicy odmówią wsparcia protestującym, zostaną zwolnieni.

W międzyczasie na fejsbukowej stronie RTE (Recep Tayip Erdogan) moderowane przez popierających partię pojawiły się komentarze negujące wydarzenia w hotelu. Pierwszy, w którym apeluje się do ludzi o niewiarę w to, co podaje telewizja Halk, twierdząc, że policja nie zaatakowała hotelu a fotografie i nagrania są fotoszopem. I drugi, w którym już nie zaprzecza wydarzeniom, ale za to mówi się o Alim Koc – i innych – jako o tych, którzy podają rękę terrorystom.

ali koc z RTE

Wczoraj w nocy, zaraz po ataku policji na Park Gezi, z wielu dzielnic Stambułu na Taksim wyruszyły setki osób. Policja zablokowała drogi: nie kursowało metro, metrobus, prom z Kadikoy. Setki osób z różnych części miasta, czasem oddzielonych o kilkanaście kilometrów, szły nocą pieszo na Taksim. Do późna w nocy śledziłam komentarze osób, które relacjonowały na żywo przebieg marszu. W wielu miejscach, jak na przykład na Zeytinburnu, Harbiye, policja użyła gaz i armatek wodnych, żeby powstrzymać pieszych.

Pojawiły się fotografie, na których widać tysiące osób na Moście Bosforskim.

most noca

I komentarze zwolenników AKP, jakoby te fotografie pochodziły z maratonu sprzed kilku miesięcy. Na zdjęciach widać jednak ludzi z maskami, którzy idą nocą. Jednak część mediów uparcie przemilcza to, co działo się dziś w nocy. Nie chcę osądzać dziennikarzy, skoro już kilkukrotnie zostali zaatakowani przez policję. Dwóch dziennikarzy z Kanady kilka dni temu aresztowano na kilkanaście godzin, a rosyjski dziennikarz został pobity przez policję, a następnie, prosto ze szpitala podobno deportowany.

Nie ufam temu, co pokazują mainstreamowe media. Wierzę w to, co widzę i co słyszę od osób, które na pewno nie są: szpiegami, tajnymi agentami, spiskowcami, wandalami, huliganami, psychopatami i terrorystami. Nie jestem obywatelką Turcji ani encyklopedią wiedzy na temat tego kraju, ale ufam osobom, które mają wiedzę większą ode mnie i nie mają powodów, żeby kłamać: profesorom, naukowcom, artystom, którzy biorą czynny udział w proteście, i którzy sami (i same) potwierdzają zdarzenia, którym uparcie zaprzecza rząd. A mianowicie:

– że protest w parku Gezi od początku był pokojowy – żeby wyrazić sprzeciw wobec decyzji premiera, grupa ludzi założyła w parku obóz uniemożliwiając podjęcie jakichkolwiek działań w parku, a chcąc zwrócić uwagę opinii publicznej na problem parku

– że policja zaatakowała osoby okupujące park, używając gazu pieprzowego i armatek wodnych – co z resztą nie dziwi mieszkających w Turcji; gazu pieprzowego rząd używa jako argumentu prawie zawsze, gdy słyszy zdanie odmienne od własnego

-że tureckie media milczały o tym, co się dzieje w Stambule. Podczas gdy policja atakowała protestujących, emitowano film o pigngwinach – dlatego pingwin stał się jednym z symboli protestu. I że informacja o wydarzeniach rozprzestrzeniła się dzięki mediom społecznym i zagranicznym

– że od początku premier  inne osoby reprezentujące rząd lekcewarzą protestujących, do których dołączyło wiele innych miast w Trcji, nazywając ich çapulcu, młodzieżą która lubi przyrodę, grupą marginalną, a w końcu osobami działającymi na niekorzyść kraju terrorystami

-że partia rządząca realizuje własną politykę nie uwzględniając głosu opozycji i sektora społecznego, rozpowszechniając propagandę wśród swoich zwolenników. Przypomnę – propaganda to forma komunikacji, której celem jest ukształtowanie określonych poglądów i postaw, polegająca na intelektualnej i emocjonalnej manipulacji. Partia AKP jako jednego z głównych argumentów używa miłości do ojczyzny i szacunku dla religii twierdząc, że protesty działają na szkodę kraju a protestujący nie szanują religii, na przykład pijąc alkohol w meczecie. Dodatkowo rozpowszechniona jest teoria, według której protesty są wynikiem spisku zza granicy, a więc protestujący to nie są prawdziwi Turcy. Prawdziwi Turcy to werni muzułmanie którzy doceniają rozwój ekonomiczny Turcji który nastąpił podczas ostatnich 10 lat za rządów AKP.

Choć bardzo starałam się dostrzec w działaniach rządu faktyczną troskę o cały naród (a nie jedynie o swoich zwolenników), niestety nie udało mi się. Jak twierdzą niektórzy udzialający mi przyjacielskich rad, „niedostatecznie dobrze patrzę”.

Wiem też, że nieodpowiednio piszę. 

Dziś o 16:00 na placu Taksim ma/miało się odbyć zgromadzenie osób wspierających protest, 1 Milion Raising for Taksim. Jednak większość dróg wiodących do centrum jest zamknięta.

Także dziś, o 17:30 na Zeytinburnu odbędzie się zgromadzenie partii AKP, na które przybędzie premier. W internecie już pojawiły się fotografie, na których widać członków partii udających się do Zeytinburnu statkiem należącym do gminy. Pod fotografią komentarze mówiące o tym, że z pieniędzy wszystkiech podatników partia AKP finansuje podróż własnych członków na własne zebranie.

lodz akp

milli-iradeye-saygi

Na stronie partii AKP można zobaczyć ogłoszenie o dzisiejszym meetingu – Spotkaniu Narodu – i plakat, na którym uśmiechnięty premier stoi z bukietem kwiatów w rękach, a hasło ogłosznia nawołuje, by przerwać wielką grę, i tworzyć historię!

Podczas poprzedniego wystąpienia premiera, które oglądałam kilka dni temu w TV, ktoś z tłumu znajdujący się blisko mikrofonu krzyknął: otwirzyć Haghia Sofię dla modlitwy! Ale zwolennicy AKP absolutnie nie popierają szariatu i nie są Islamistami. 

Tymczasem na portalach społecznościowym ludzie, normalni ludzie, moi znajomi, wykładowcy, przyjaciele, publikują posty, w których piszą o tym, że

-do wody używanej w armatkach wodnych dolano substancji wywołującej poważne obrażenia – w internecie umieszczono już kilka zdęć osób z oparzeniami skóry

policja aresztuje lekarzy udzielających pomocy protestującym

-szpital niemiecki został zaatakowany przez policję

-policja skonfiskowała pianino, samochód i telefon artysty Davida Martello, który w czwartkową noc grał pokojowy koncert na placu Taksim (choć wiele osób spodziewało się interwencji policji włąśnie tego dnia, nic się nie stało; ale wtedy Taksim był na oku wszystkich mediów. Tego samego dnia w Ankarze gaz pieprzowy wrzucano nawet do kawiarni).

-że boją się dziś wyjść na ulicę i dołączyć do protestu, choć wcześniej mieli taki zamiar. Wczoraj w nocy policja użyła gazu i armatek wodnych nie tylko w parku Gezi, ale przeciwko osobom, które wyszły na ulice w Harbiye, Beşiktaş, Mecidiyekoy, Zeytınburnu, Kadikoy.

Niektórzy twierdzą, że prawda jest jedna. 

Reklamy

Autor: Eyen

Początki mojej etnograficznej przygody sięgają laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii w ramach którego miałam szansę pojechać na pierwsze badania terenowe do zachodniej Macedonii. Przez kolejne lata byłam zaangażowana w badania dokumentujące relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim oraz migrację z Macedonii do Włoch. Przez kilkanaście miesięcy mieszkałam w stolicy Macedonii, Skopje, jako stypendystka programu CEEPUS, oraz wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Równolegle do antropologii ukończyłam magisterskie studia z ochrony środowiska w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i przez rok po obronie pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z Warszawskich stowarzyszeń. W styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie jako stypendystka programu TUBITAK-BIDEB na uniwersytecie Yeditepe i przeprowadziłam się do Turcji. Moje badania dotyczyły tożsamości muzułmanów z zachodniej Macedonii w kontekście migracji i więzi z Turcją. Od roku 2017 kontynuuję studia na wydziale antropologii Uniwersytetu Oslo.

Jedna uwaga do wpisu “Narracje wokół Parku Gezi – skąd wiesz, co jest prawdą?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s