Stambuł rowerowo: targi Eurasia moto-bike

istanbul bike kotZakochałam się! Platonicznie wielbię biały rower Sedony przyozdobiony w Istanbul.  Ma kota, wieżę Galata, statek i tramwaj.  Shimano i aluminium w trzech rozmiarach jako model miejski. Cuda.

Choć dla większości tutejszych i przyjezdnych Stambuł i rower to oksymoron lub mieszanka śmiertelna, wbrew pozorom, jak chce się, to da się. Być może własnie nieco na przekór rzeczywistości, w której praktycznie nie ma ścieżek rowerowych, miejsc dla rowerzystów i “kultury pedałowania” wspominana Sedona stworzyła ów Istanbulbike, laurkę dla Stambułu, by ten dał choć odrobinę więcej przestrzeni rowerzystom (i rowerzystkom;)).

Od wczoraj do niedzieli (28.02-03.03) w Stambule trwają targi motorowo rowerowe Eurasia Moto Bike, hatunktóre odwiedziłam dziś z grupą znajomych z lokalnej grupy rowerowej. Na targach prezentuje się kilkadziesiąt wystawców, głównie z Turcji, a także z Chin, Tajwanu, Włoch, USA, Niemiec i kilku innych krajów. Stoiska z motocyklami zachwalają skąpo ubrane hostessy. Rowerów nie muszą:)

Wspomniałam już o Sedonie, która produkuje rowery górskie, szosowe, miejskie i dla dzieci, inaczej: Comp, Pro, Easy i Race line. To chyba największy i najlepszy turecki producent rowerów, ale nie jedyny. Gdyby jednak pomysłom na tureckie rowerowe projekty przyznawano nagrodę złotych malin, dała bym ją firmie Umit Bisiklet (Umit – tr; nadzieja) za model 2650 i 2450 Barcelona widoczny na zdjęciu poniżej. Drużyna Barcelony była niedawno na samolotach Turkish Airlines, prawda? Jak można polecieć, to i pojechać, na rowerze z piłkarzem, którego twarz obraca się wraz z tylnym kołem. Na stronie Umit takiego modelu nie ma, ale na targach był – kto nie wierzy, polecam się wybrać i przejechać próbnie na piłkarzu;) Fantazja.

umitbisikletPozostała większość rowerowych produkcji w Turcji odbywa się w ramach innych dużych firm, jak na przykład włoska Bianchi lub niemiecki KTM. Produkuje się także części rowerwe, jak np. Arzu bisiklet oraz Asli bisiklet, które są zapewne kroplą w morzu tureckich fabryk i producentów.

Dzięki targom stałam się posiadaczką kasku Sedony i odblaskowych nalepek na rower produkowanych w Izmirze. Nie jestem wyjątkiem z grona gadżeciarzy, przyznaję, o zakupie zadecydował  design : wiedźma i kot.  Oprócz tego znalazłam rączki na kierownicę we całej gamie miękkości i barw produkowanych w Tajwanie. Wystawcy przywieźli ze sobą pokazowo po jednej sztuce każdego egzemlarzu ale zgodzili się mi je sprzedać, jeśli nie przeszkadza mi dwukolorowa para. W niedzielę, po 19:00 i za 3 euro. To się nazywa biznes:)

Poniżej – piękny Istanbul Bisiklet w pełnej odsłonie:

istanbul bikeDodam, że do kolekcji jest rowerowy t-shirt, spodenki i rękawiczki. W sam raz na… bo szkoda tylko, że ścieżek rowerowych w Stambule prawie yok. Mam głupią (auto)ironiczną nadzieję, że zadziała ten system inshallah-mashallah😉

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

1 thought on “Stambuł rowerowo: targi Eurasia moto-bike”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s