Eksport Sułtana i wewnętrzny ład: o co tyle szumu wokół Muhteşem Yüzyıl

muhtesem_yuzyilOd jakiegoś czasu nie oglądam Muhteşem Yüzyil (Wspaniały Wiek). W pewnym momencie poczułam, że wszystkie powody, dla których wcześniej to robiłam (ciekawość zwykła i antropologiczna, nauka tureckiego, nuda), przestały być wystarczające i że więcej już nie przyjmę. W tak zwanym międzyczacie widziałam jedynie scenę śmierci Ibrahima, i wiem, że w końcu umarł – znajomy zawołał mnie specjalnie po to, żebym zobaczyła (Anna, Pargali oldu!).

Ciekawość antropologiczną mogę zaspokajać bez konieczności śledzenia pałacowych intryg, a warto. Bo serial, choć jest tasiemcem, to nie byle jakim, gdyż opowiada o życiu (prywatnym) Sulejmana Wspaniałego i od początku wzbudza silne i skrajne emocje, zarówno w Turcji, jak i w pozostałych krajach, które jeden po drugim podbija.

Jak zauważają komentatorzy serialu, rzadko oglądamy Sułtana na końskim grzbiecie lub na placu boju, a częściej w sypialni lub prywatnym gabinecie. Ponadto, z kobietami i wśród kobiet, które nie dosyć że aktywują w nim ludzkie uczucia i instynkty, to mają charakter i potrafią knuć. Główną postacią kobiecą jest ukochana Sułtana, Hurrem (w Polsce znana jako Roksolana), która ma wpływ na decyzje władcy i sama podejmuje działania istotne politycznie. Sułtan-Człowiek to figura, którą w zależności od potrzeb i kontekstów można wykorzystać w bardzo różny sposób.

Pokazywanie życia prywatnego, czyli tego, co się dzieje w haremie, to w Turcji materiał łatwopalny. Skoro już ochłonęliśmy po Ataturku i odgrzebujemy Osmanów, niechże ten (neo)Ottomanism wzmacnia ducha narodowego nowych pokoleń. A ten, jak domyślają się obserwujący/e Turcję, rosnąć ma pod krótko przystrzyżonym wąsem.

To właśnie Przystrzyżony Wąs Narodu nawiązując do (własnej wersji) historii i Koranu obwieścił, że takiego Sułtana, jak pokazuje serial, nie znamy! I nie pamiętamy! I że ów serial powinien zniknąć z tv.

Jak wielka jest moc Słowa przekonać się było można niemal natychmiast: Turkish Airlines wycofała się z pomysłu pokazywania serialu na swoich pokładach – a nóż ktoś zobaczyłby Sułtana, Twórcę Prawa, w piżamie i byłby wstyd. Taktownie próbowali pójść na ugodę sami twórcy serialu, w odcinkach emitowanych zaraz po przemowie wprowadzając miesiąc postu – Ramadan – i pokazując bardziej poprawne (muzułmańskie) oblicze rodziny Sułtana; nawet przebiegła Hurrem zaczęła się gorliwie modlić. Jednak na lokalnym wtorkowym bazarze banner z napisem „Perfumy Hurrem – 5TL” ustąpił miejsca miej kontrowersyjnym bohaterom, a perfumy z Roksolaną potulnie przycupnęły na ladzie.

Choć serial historycznym nie jest, ma szansę przejść do historii. Dzięki niemu bowiem Przystrzyżony Wąs Narodu może argumentować, że konieczne jest nowe prawo, które pokazało by filmowcom jak realizować ich produkcje w zgodzie z turecką rodzinną strukturą i wartościami moralnymi, bez upokarzania dzieci i młodzieży. Pewnie nie jestem jedyną, która widzi to tak:

MuhYuz

Ale to wewnętrzne sprawy Turcji, zrozumiałe jedynie dla tych, którzy potrafią powiązać wzrost czerni na ulicach z symbolem żarówki.

Tymczasem na Bałkanach – i nie tylko, bo łącznie już w 26 krajach – serial pozwala bezstresowo rozsiadać się w fotelach i naiwnie przyswajać neo-Ottomanizm w wersji „na eksport”.

Już trzy tygodnie po pierwszej emisji w Macedonii, Dnevnik opublikował artykuł pod tytułem: Sułtan Sulejman szanował Chrześcijan i zbudował Skopje. Czytelnik/czka może się dowiedzieć o licznych talentach i zaletach Sułtana. Nie tylko dał prawa Chrześcijanom i spowodował renesans Skopje, ale pisał poezję miłosną dla swojej wybranki, wszak Słowianki, Roksolany Hurrem. Nic tylko siąść i marzyć o życiu w haremie, nie wierząc już w te mroczne opowieści o samobójstwach i cierpianiach chrześcijańskich kobiet, porywaniu chłopców w jasyr i przymusowej Islamizacji. Sułtan Prawodawca (wysoki ale szczupy i o delkatnej skórze) inspirował się wszak Aleksandrem Macedońskim (sic!) więc wszelkie podboje można mu wybaczyć.

Skoro te pięćset lat pod panowaniem Osmanów wcale nie były takie złe, może warto do nich powrócić?

Poselstwo z Turcji odbyło już wizytę w Kosovie,  gdzie rozmawiano o zmianie podręczników do historii, które tak źle, nieprzwdziwie i niesprawiedliwie pokazywały czasy panowania Imperium. Niedługo po wizycie tureckiego ministra edukacji, komisja z Kosova odwiedziła Turcję, by tam zweryfikować fakty historyczne w oparciu o (poprawne) źródła. Choć nie wszystkim Albańczykom taki retusz pamięci się podoba, nowe podręczniki już zapewne są w szkołach (miały być dostępne od września 2012). Turcja uznała niepodległość Kosova, więc po co się boczyć o przeszłość?

Kulturowy podbój krajów post-imperialnych jest równoległy do zmian kulturowych zachodzących w samej Turcji. Empatia dla Osmanów, symptia dla dzisiejszych ich potomków. Prawdziwy conquest powinien być stopniowy: niech ci na zewnątrz zakochają się w Turcji, a ona w tym czasie odpowiednio się zmieni, i małżeństwa – wzmocnionego jak na prawdziwy ślub przystało siłą ekonimii – odwołać się nie da. Neo-Osmańska miłość do krajów post-Imperium jest zaborcza i podstępna. Najpierw daje, a potem wymaga… ale o tym w innym poście.

Reklamy

Autor: Eyen

Początki mojej etnograficznej przygody sięgają laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii w ramach którego miałam szansę pojechać na pierwsze badania terenowe do zachodniej Macedonii. Przez kolejne lata byłam zaangażowana w badania dokumentujące relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim oraz migrację z Macedonii do Włoch. Przez kilkanaście miesięcy mieszkałam w stolicy Macedonii, Skopje, jako stypendystka programu CEEPUS, oraz wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Równolegle do antropologii ukończyłam magisterskie studia z ochrony środowiska w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i przez rok po obronie pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z Warszawskich stowarzyszeń. W styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie jako stypendystka programu TUBITAK-BIDEB na uniwersytecie Yeditepe i przeprowadziłam się do Turcji. Moje badania dotyczyły tożsamości muzułmanów z zachodniej Macedonii w kontekście migracji i więzi z Turcją. Od roku 2017 kontynuuję studia na wydziale antropologii Uniwersytetu Oslo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s