Choinko, zielona, pachnąca jak las: skąd przystrajanie drzewek w Stambule?

W Stambule wiele rzeczy dzieje się inaczej.

Na przykład choinki: plastikowe drzewka ze światełkami można bez problemu kupić w większości marketów meblowo-budowlanych (ikea, bauhaus, koctas itp.), w supermarketach a nawet na bazarze. Już w kilku domach znajomych widziałam przystrojone drzewka, a uroczysta kolacja, której uczestnicy i uczestniczki zakładają na głowy mikołajowe czapeczki miała miejsce nawet na moim wydziale.

Mikołaje są: stoją przed sklepami, spacerują i robią „HoHoHo”.

Są nawet prezenty – kolorowe paczuszki z kokardkami, które znajduje się pod drzewkiem (jeśli takowe jest).

Przypominam, że to Turcja, która przecież tak wielu osobom kojarzy się z wielbłądami i Arabami.

Mieszkając w Stambule mam w zasięgu ręki większość rozpoznawalnych jako świąteczne elementów. Jednak obrazek jaki wynika z tej układanki jakoś tak mi nie pasuje, jest, porównując do Polski, „dziwnie”. Zdecydowanie atmosfery bożonarodzeniowej nie ma. Nie te dżwięki, nie te zapachy, nie ma śniegu, nawet światełka na ulicach jakieś nie takie. To zupełnie inna czasoprzestrzeń, bo na przykład i choinka nie jest w Turcji „drzewkiem bożonarodzeniowym”, ale „drzewkiem noworocznym”, podobnie jak prezenty i czapeczki z mikołajkiem. Przez internet można kupić nawet dzrewko w doniczce, i to przystrojone, proszę bardzo.

Aż chce się powiedzieć, że to z amerykańskich filmów, szczególnie gdy w gazecie czytam o tym, że na nowy rok, rozpakowując prezenty spod choinek, Turcy zamierzają zjeść 4,5 ton indyka. Niektórzy z moich znajomych faktycznie świętują Nowy Rok przy bogato zastawionym stole, z choinką, prezentami, i muzyką typu „jingle bells”!

Choć choinka oczywiście nie jest „z Ameryki”, przyznam, że nie wiem „skąd” w Turcji zwyczaj przystrajania choinki – nie mam pojęcia kto pierwszy w miejscu publicznym postawił drzewko i jak to się stało, że akurat na nowy rok. Na temat drzewka krążą różnorakie teorie, domniemania i przypuszczenia, i pewnie większość z nich jest tak samo spokrewnionych z prawdą.

Numer Jeden na mojej liście choinkowych historii to turecki archeolog Muazzez Ilmiye Çığ, który twierdzi, że przystrojone drzewko jest „made in Turkey”. Archeolog zauważa, że przystrajanie drzewka to zwyczaj związany z kultem słońca, praktykowany przez plemiona tureckie. Dodaje też, że akurat igaste drzewko było charakterystycznym obiektem kultu właśnie z Azji. Według tej teorii, choinka to nie XIX wieczny wynalazek ludzi północy, ani nie słowiański pogański zwyczaj przyjęty przez chrześcijństwo, ale stary rytuał praktykowany przez plemiona z Azji.

Powyższa teoria do mnie częściowo przemawia:  kult drzewa i przystrajanie go na różne sposoby faktycznie związany jest z szamanizmem i praktykowany nie tylko w Azji, lecz także wśród rdzennych mieszkańców obu Ameryk. W końcu drzewo, poprzez korzenie i liście, cudownie łączy niebo z ziemią, a zawieszane na nim życzenia wraz z wiatrem wędrują daleko w przestrzeń. Co jednak nie pasuje mi w tej teorii to nacjonalizm: plemiona azjatyckie – tak; ale że Turcy – nie. Biorąc pod uwagę fakt, że Turcy jako naród wyklarowali się na przełomie XIX i XX wieku, stwierdzenie, że „choinka jest przykładem na to, jak Turcy wpłynęli na historię i kulturę Europy”, to więcej niż nadinterpretaca. A szkoda, bo sama historia drzewka brzmi sensowniej niż domniemane pochodzenie choinki z XIX wiecznej Germanii. Niestety, nauka ubiera się w politykę, szczególnie w prasie codziennej o masowym odbiorze. Nie tylko turecka nauka:)

Mimo wszystko nie sądzę, żeby współczesna nowoczesna rodzina turecka ubierając drzewko świadomie oddawała się praktykom pogańskim:P

Na przykład moja sąsiadka. Na nowy rok stawia w domu choinkę przystrojoną bombkami i światełkami „bo lubi” – tak mówi. Choć nie jest szczególnie religijna – z tego co wiem, nie modli się w meczecie – zagląda czasem do cerkwii. „Bo lubi”. Tylko cicho, sza, że w tej cerkwi zapala świeczki w różnych intencjach i że „tajniacko” wierzy w różnych świętych i w ikony. Nie przeszkadza jej to także okazjonalnie wróżyć z fusów, grać w tablę i w karty.

Inna sprawa, że jeśli Turczynkę czy Turka definiować jako „z krwi i kości”, to niektórzy Turcy to nie-Turcy. Bardzo rzecz upraszczając, to wnuki lub prawnuki migrantów z różnych krajów, z których część jest chrześcijańska lub wielowyznaniowa. Nawet jeśli sami urodzili się Muzułmanami, nie wykluczone, że mają przodków lub krewnych innego wyznania. Nie wspominając o przyjaciołach i sąsiadach, których jeszcze kilkadziesiąt lat temu byłoprzecież więcej. Jeśli się zapytasz wprost, to oczywicie są Turkami i Muzułmanami z dziada i prababki. Ale cóż, kiedy praktyka, jak w przypadku sąsiadki, której dzieci poszczą w Ramadan, jest wielobarwna.

Reklamy

Autor: Eyen

Początki mojej etnograficznej przygody sięgają laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii w ramach którego miałam szansę pojechać na pierwsze badania terenowe do zachodniej Macedonii. Przez kolejne lata byłam zaangażowana w badania dokumentujące relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim oraz migrację z Macedonii do Włoch. Przez kilkanaście miesięcy mieszkałam w stolicy Macedonii, Skopje, jako stypendystka programu CEEPUS, oraz wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Równolegle do antropologii ukończyłam magisterskie studia z ochrony środowiska w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i przez rok po obronie pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z Warszawskich stowarzyszeń. W styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie jako stypendystka programu TUBITAK-BIDEB na uniwersytecie Yeditepe i przeprowadziłam się do Turcji. Moje badania dotyczyły tożsamości muzułmanów z zachodniej Macedonii w kontekście migracji i więzi z Turcją. Od roku 2017 kontynuuję studia na wydziale antropologii Uniwersytetu Oslo.

Jedna uwaga do wpisu “Choinko, zielona, pachnąca jak las: skąd przystrajanie drzewek w Stambule?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s