Kış geldi artık

  Przyszła zima. Choć moje polskie receptory mówią, że to jeszcze Sonbahar, jesień, postanawiam im nie ufać i zdać się na miejscową mądrość ludową. Ja na przykład nie zauważyłam wcześniej obecności jesieni, bo dopóki chodziłam z krótkim rękawkiem, uznawałam, że jest lato, ale wszyscy, których pytam, mówią mi, że jesień już była.

Moje sąsiadki już dawno wyczuły zbliżającą się zimę. Już pod koniec listopada kobieta z przeciwka zwołała grupkę dzieci wyposażonych w młotki i kubły by rozhukać na kawałki i skrzętnie pozbierać kolekcję mebli z okolicy. Drzwi, okiennice, szafki i półki posłużą za opał w energetycznie nie-oszczędnych piecach typu koza, z których dym wyleci kominami bez filtra w przestrzeń wspólnego oddechu. Co z tego, że niskokaloryczne sklejki pokryte farbą, klejem i lakierem zawierają większość tablicy mendelejewa, a zbyt niska temperatura spalania w domowych piecach powoduje powstawanie toksycznych związków chemicznych które ulecą, skroplą się, spadną, wsiąkną, i wkomponują się w sałatę, rybę, pomidora i kebaba. Jakoś trzeba ogrzewać;/

Rąbanie mebli młotkami trwało kilka godzin. Siekiery widocznie yok. Kilka dni po rąbaniu przed domem pojawiły się worki z węglem przysłane przez pomoc społeczną. Nie wiem, czy przysyłają za mało, czy może  zbieractwo i palenie mebli to po prostu lokalny zwyczaj, tak jak kiedyś (i nadal) w Polsce palenie śmieci i mebli, tudzież wypalanie traw.

Ale, no cóż. My, Polacy, mamy już „świadomość ekologiczną”. Dzięki programom unijnym i organizacjom pozarządowym wiemy, że „kochasz dzieci nie pal śmieci„, segreguj, zbieraj baterie i korzystaj z komunikacji miejskiej.

Czy jednak o „świadomość” i „eko-postawę” chodzi, czy może (jak zwykle;)) o pieniądze?

W Stambule codziennie obserwuję i szczerze podziwiam „recyklingowe mrówki„: kobiety, mężczyzn i dzieci kursujących po uliczkach z wielkim wózkiem do którego zbierają wygrzebane z kontenerów butelki, gazety, kartony, puszki, czyli papier, aluminium i plastik. Tak zwnane „elektrośmieci” to już inna kategoria. Telewizory, komputery, lodówki i rada lądują wraz ze złomem i starym sprzętem (od rurek po rowery i zegary) na drewnianych wózkach ciągniętych przez mężczyzn. Nie widziałam jeszcze kobiety zbieraczki złomu. Wprawdzie przy kontenerach na odpady ogólne stoją pojemniki na szło, a czasem także na papier lub wyjątkowo na plastik, ale zazwyczaj są opróżniane przez „mrówki”, a większość ludzi z mojej okolicy i tak kładzie gazetę pod śmietnikiem lub wrzuca do wspólnego kontenera. Obiecałam sobie spacer z aparatem, żeby nie być gołosłowną:)

Co ciekawe, w Turcji różne kampanie społeczne działają wyjątkowo sprawnie  – jak na przykład akcja zbierania zakrętek, po której ogłoszeniu zaraz pojawiły się na drzewach i słupach pojemniki z pięciolitrwych butelek bardzo szybko wypełnione na niebiesko. Jednak moda na recykling już na poziomie konsumenta jeszcze się nie zaczęła. W sumie po co, jeśli mafia śmietnikowa działa sprawnie. Co ciekawe, kiedy robiąc zakupy odmawiam reklamówki i ładuję wszystko do płóciennej torby, często spotykam się z pochlebnym komentarzem, że „tak trzeba”. Jednocześnie, niewiele osób zabiera ze sobą torby na zakupy, a ostatnia kampania wprowadzona np. przez BIM, przeszła bez echa, i nie bardzo widzę, by „tak trzeba” wprowadzać w życie.

Ktoś może powiedzieć, że Turcja nie może wejść do Unii bo nie spełnia wymagań. Cóż, wystarczy przejechać przez Bułgarię czy Rumunię, jeśli już koniecznie chce się zapomnieć Polskę przed 2004 i nie widzieć wielu „nieunijnych” działań dziś, by wiedzieć, że nie spełniać wymagań UEE można nawet będąc w UE 😉

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

3 thoughts on “Kış geldi artık”

  1. A potem są jajka od kur z wolnego wybiegu 🙂 Niedawno jakis kilometr w prostej linii ode mnie pasły się kozy w ogrodzie gecekondu. Niedługo będzie stał tu blok, kóz nie ma, kury jeszcze biegają. Niedaleko Karakoy też są kury 🙂

  2. Różnica jest w ustawodawstwie, ale jak wiadomo teoria z praktyką przeważnie niewiele ma wspólnego. W Polsce weszła nowelizacja ustawy o odpadach wprowadzając obowiązek recyklingu, i chyba więcej jest kampanii promocyjnych recykling, choć praktyka zależy od gminy. Masz rację, że najtrudniej wyegzekwować porządane działanie, w Polsce dobrze to widać na przykładnie wyplania traw i ciągłych akcji „anty”. Ale i tak ten, co podpala, święcie wierzy że tak trzeba a kary się nie boi.
    Nie znam dokładnie treści ustawy tureckiej, ale wiem, że duże firmy recyklingujące dopiero zaczynają wchodzić na rynek i przymierzają się do projektów wprowadzenia segregacji odpadów już na poziomie mieszkań. Słyszałam, że własnie mafia śmieciowa jest jedną z przeszkód wprowadzenia zmian – i nie chodzi o ochronę przyrody a o to, kto i komu sprzeda surowce:)
    Ale kedy widzę rąbanie mebli na ulicy, w mieście, pod moim oknem i zero jakiejkolwiek reakcji – bo wiadomo, że nic nie da – automatycznie porównuję nieporównywalne: moje własne okno w Polsce;)
    Swoją drogą, obok mnie (tu, w Stambule) niektórzy hodują kury. W Warszawie na Gocławiu krowy pasły się, kiedy moja babcia była dzieckiem.

  3. Niestety, wejście do Unii Polsce niewiele dało. Mieszkałam w warszawskiej suburbii, na przeciwko mojego osiedla są domy jednorodzinne i w kilku z nich co sezon grzewczy wydobywały się trujące opary. Moje skargi do odpowiednich służb nic nie dały. Rozkładali ręce mówiąc, że w praktyce jest bardzo trudno ukarać, a co ważniejsze wstrzymać, takie działanie. Zostawało mi szczelne zamykanie okien, a nawet wtedy smród palonego plastiku przedostawał się do mieszkania.

    Osobnym tematem jest zaśmiecanie polskich lasów i wypalanie kabli przez zbieraczy złomu. Moim zdaniem nie ma większej różnicy między Polakami a Turkami w tej kwestii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s