Terminologia pokrewieństwa

Zdecydowałam się w końcu napisać o terminach, których w Turcji używa się powszechnie na określenie realacji – faktycznej lub symbolicznej – pomiędzy mówiącym a „innym”.  Chociaż z terminologią pokrewieństwa spotykam się na co dzień od początku pobytu w Turcji, dopiero ostatnio przyszło mi na myśl, że może warte opisania. Od początku mojego pobytu jestem bowiem przedmiotem nazywania oznaczającego symboliczne pokrewieństwo: co i rusz ktoś mówi do mnie: siostro!. W Turcji na każdym niemal bazarze, w sklepach, na ulicy, do nieznajomych kobiet mówi się: abla – siostro. „Ablaaaa!!” wołają sprzedawcy warzyw na bazarze, dodając: promocja, przecena, jeden kilogram za jedną lirę! Siostro podejdź, wybierz, kup! Abla yabanci? Czy siostra jest cudzoziemką? Abla gel otur, chodź usiądź, siostro. Do mężczyzn podobnie można zwracać się: bracie – abi. Abi, co słychać? Co chcesz, abi? Abi, która godzina? Abi, jak do jechać do…

Ale abi i abla to nie tylko zwroty poufałości, to także wyraz szacunku wynikającego z hierarchii wieku. Bowiem abi i abla to terminy, których używa się jedynie w stosunku do starszego rodzeństwa. Próściej mówiąc, abi to starszy brat, a abla to starsza siostra. Młodszy brat to kardeş, a młodsza siostra to kız kardeş, gdzie kız oznacza dziewczynę.

Oprócz sióstr i braci są też oczywiście wujkowie i ciocie, i w zasadzie możnaby powiedzieć „wujku” do starszego faceta zmiast „bracie”. Ale w języku Tureckim nie mam po prostu cioć i wujków, gdyż precyzja nazewnictwa nakazuje dookreśić stronę spokrewnienie: przez matkę czy ojca. I tak, ciotka od strony matki to , teyze, a ciotka od strony ojca to hala.  Wujek z kolei, taki od strony ojca to amca, a od strony matki to dayı. Na żonę bratalub żonę wujka mówi się yenge, i tak można też powiedzieć do żon bliskich znajomych.

Gelin to z kolei synowa, lub też żona najmłodszego syna, a teściowa to kayınvalide. Gorzej z teściem, bo wg słownika to kayınpeder, co dla Macedończyków musi brzmieć przekomicznie. Jednak zarówno teściowej jak i teścia nie słyszałam w użyciu w miejscach publicznych, raczej zwroty typu mamo (annem) i tato (babam).

Najśmieszniejsze jest to, że terminów jest tak dużo i są tak szczegółowe, że więle osób większości z nich nie zna i nie wie, jak i kiedy ich używać. Niejednokrotnie byłam świadkiem dyskusji na temat, kto dla kogo kim właściwie jest według tych szawiłych terminów: tata męża dla matki żony? siostra męża dla brata żony? dziecko córki siostry matki?? I wszędzie określa się nie tylko stopień  pokrewieństwa, ale też linię i gender. A po Polsku… jak to właściwie jest? Bo, rzecz jasna, sama nie wiem:)

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

2 thoughts on “Terminologia pokrewieństwa”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s