Gotowanie: Tiramisu

Jakiś czas temu po kolejnym nietrafieniu w kubki smakowe moich znajomych naszła mnie ochota na zrobienie tiramisu. Brzmi wystarczająco egzotycznie, smakuje nieźle, no i jak się okazuje jest łatwe. Że już kilka razy robiłam i wszyscy żyją, to się podzielę przepisem:

Składniki:

* 4 jajka

* paczka podłużnych herbatników – tutaj kupuję kedi dili w Onurex albo Bim, które swoją drogą są sprowadzane z Włoch, a kosztują mniej niż 3TL.

* 400g serka Labne (najpierw kupowałam 500g İÇİM alebardzo dobre wyszło też z Labne firmy Kay – 2 opakowania po 200g. Różnica jest taka, że ICIM ma mniej tłuszczu, ale dużo dłużej tężeje i czasem tiramisu pływa, a serek Kay jest gęsty i tiramisu ma bardziej zwartą konsystencę. Różnica energetyczna to ok 40kcal na 100g;))

* 6 łyżek cukru pudru, symboliczna szczypta soli

* duża szklanka lub nawet 1,5 mocnej kawy (przeważnie robię tak jak kawę po turecku; raz użyłam nes i smak był gorszy)

* ok 2Ł likieru amaretto. Dwa razy używałam zamiast tego rakiji – raz domowej produkcji żółtej z Macedonii, innym razem butelkowanej z Bułgarii. Można zrobić w wersji bez alko, i jeśli ktoś lubi to dać symboliczną kropelkę aromatu migdałowego dla podkreślenia smaku)

* Trochę kakao i sitko do posypywania

– trzeba mieć mikser i naczynie na tiramisu: albo duże szklane (ja używam wielkiej szklanej tortownicy – byle żeby miała w miarę prostopadłe ścianki – albo mniejsze szklane np. miseczki pucharki itp). Poza tym potrzebny będzie pojemnik na zmiksowanie białek jaj i większy na miksowanie masy.

Robota:

– Zrobić kawę i przelać do pojemnika w którym łatwo będzie maczać herbatniki. Jak trochę przestygnie, dodać alkohol. W wersji dla leniwych można zrobić rozpuszczalną i zalać nawet letnią wodą, ale smak jest, niestety, gorszy.

– Zmiksować białka z 2Ł cukru pudru i symboliczną solą na sztywną pianę, odstawić

– Zmiksować żółtka z resztą cukru, warto pomiksować ok 5-10 minut na puszystą, białą masę. Potem dodać serek Labne i zmiksować. Na końcu dodać białka i wymieszać/zmiksować na bardzo powolnych obrotach (ale lepiej wymieszać łyżką)

– Maczać krótko herbatniki w kawie i ułożyć z nich warstwę na spodzie naczynia/naczyń; na obłożyć połową kremu, można opruszyć kakaem; ułożyć drugą warstwę herbatników maczanych w kawie, położyć pozostałą część masy, opruszyć kakaem, przykryć i wstawić do lodówki na noc.

Przygotowanie zajmuje mi w sumie mniej niż 20 minut, a jest na prawdę niezłe! W ddatku w wersji z amaretto/rakiją ciasto nabiera dodatkowego ognia i można nim rozweselić nieczego nie podejrzewających konsumentów:P

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s