Jak zrobić coś dobrego: kısır

  Kısır towarzyszy kobiecym spotkaniom wraz z herbatą. Podobno niektóre kobiety organizują np. kısırowe piątki lub soboty i spotykają się w stałym gronie pogadać i zjeść kısır. Polubiłam kısır od pierwszego kęsa: to banalnie prosta w przyrządzeniu witaminowa bomba:) Poniżej dzielę się przepisem z podpowidziami alternatywy dla Polski. Że aparatu nie mam, a zdjęcia telefonem wyszły marne, polecam wygooglowane obrazki dla kısır.

Składniki na średniej wielkości miskę kısır:

1 szlanka inci bulgur (w wersji polskiej: kuskus), 1 szklanka wrzącej wody

Oliwa (w Turcji dodają około 4-5 łyżek, ja dodaję dwie)

Sok z 1 cytryny (jak nie lubisz bardzo cierpkie – z pół)

1 płaska łyżka domates lub biber salça (lub obie zmieszane , a w wersji polskiej – koncentrat pomidorowy)

1 łyżka suszonej mięty (w Polskiej wersji chyba najprościej wziąć taką z herbatki)

1 łyżka soli

1 łyżeczka pul biber (w Pl: ostra papryczka w proszku)

1 łyżeczka czarnego pieprzu ielonego

2 średnie pomidory

Pół pęczka natki pietruszki

4-5 sztuk cebuli dymka ze szczypiorkiem

1 średnia cebula

2 ząbki czosnku

Opcjonalnie:

Ogórek (jeśli duży szklarniowy- około połowy); ja dodałam też kawałek posiekanej czerwonej sodkiej papryki, można poeksperymentować np. z rzodkiewką

W powyższej wersji kısır jest pikantny; jeśli lubisz łagodne, dodaj mniej papryki i pieprzu.

 I teraz:

Bulgur/kuskus zalać wrzątkiem i przykryć na ok 20 min. W tym czasie w miseczce wymieszać: sok z cytryny, oliwę i przyprawy, posiekać drobno natkę, cebulki ze szczypiorkiem, cebulę, pomidory pokroić w drobną kostkę, ewentualne ogórki i inne także.

Dodać wszystko do bulguru/kuskusu, dobrze wymieszać, przyklepać – i już:)

Taki kısır fajnie wygląda i smakuje zawijany w liście sałaty – po prostu trzeba na spory liść sałaty położyć zgniecioną podłużną porcję i zawinąć. W takiej formie kısır świetnie się sprawdza jako meze (przstawka?) do rakı lub rakiji.

Advertisements

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s