Wiosna! Sezon rowerowy w Stambule czas zacząć. O podróżach Z rowerem

Piwnica to nie jest dobre miejsce dla roweru (dla kogo jest;)) a stał tam już ponad rok, czekając aż uda mi się wykombinować jak w miarę tanio i sprawnie zabrać go do Turcji. Podczas kilku pobytów w Polsce przymierzałam się do różnych rozwiązań. Nie zdecydowałam się na zabranie go z LOT-em, gdzie koszty przewozu to 50 + 50 = 100 euro. Pytałam także w Airbaltic, gdzie cena jest znośna, ale za to lot z przesiadką i a nie na wszystkich połączeniach zabierają rower. Próbowałam też metodą kombinowaną: niech któś wyśle mi rower do Skopje, stamtąd go odbiorę autokarem. Niestety zawsze okazywało się, że albo czegoś brak (pieniędzy, determinacji, natchnienia), albo coś nie jest możliwe (brak miejsc w autokarze na wybrane daty, brak synchronizacji czaso-przestrzennej). Że jechać na rowerze to jednak trochę za daleko, więc czekał i czekał.

Kiedy kupowałam w styczniu tani lot na trasie Sofia-Warszawa (zapłaciłam jedynie 80 kilka euro), biletu w jedną tylko stronę nie kupiłam jedyie dlatego, że różnica w cenie byłaby niewielka a nie byłam do końca przekonana o możliwości powrotu lądem. Będąc już w W-wie podjęłam rozpoczęte w czerwcu zeszłego roku próby namierzenia tajemnczego autokaru, który kursuje regularnie – acz nieco tajnie;) – na trasie Warszawa-Stambuł. Śledztwo w czerwcu pozwoliło dowiedzieć się, że firma której strona internetowa informuje o autokarze już nie działa, ale dostałam numer komórkowy kierowcy, który podobno jeździ. Zaraz po przyjeździe do Polski zaczęłam znów interesować się tematem. Autokar-widmo, bowiem strony internetowej brak, oficjalnego opublikowanego po polsku rozkładu brak, informacji na dworcu brak, a bilety (o ile nie kupuje się u kierowcy w dwie strony) ne istnieją w ogóle. Zadzwoniłam pod zdobyty numer i dowiedziałam się, że autokar odjeżdża z Warszawy we wtorki, by w Stambule być w środę w nocy skąd startuje znów w sobotę. Jednak na jedym z forów dotyczących Turcji znalazłam wpis o tym, jak to ktoś przyjechał na wskazany dworzec, lecz autokar się nie pojawił. W biurze w Stambule dowiedziałam się, że autokar rzeczywiście czasami nie jeździ, z różnych przyczyn: ze względów losowych (zła pogoda, awaria), lub jeśli nic nie wiadomo o potencjalnych podróżnych. Jednak kierowca zapewniał, że w najbliższy wtorek pojedzie, i – co najważniejsze – bez problemu zabierze także mój rower. Ryzykując ewentualną podróż pociągami lub stopem, zrezygnowałam z powrotu lotem, dzięki czemu mogłam przez jeszcze pięć dni nacieszyć się zadrzewioną Warszawą i wszystkimi znaczącymi innymi, i we wtorek rano zapakowłam się wraz z bagażem i rowerem do autokaru-widmo który okazał się jednak istnieć w materialnej i działającej formie. Na szczęście dla mnie, pasażerów/ek było niewiele, można było spać do woli, a atmosfera w autokarze przypominała rodzinny piknik. W środę późnym wieczorem wylądowałam na Laleli i tak oto mój rower powitał Stambuł.

Dziś na balkonie odbyła się wiosenna fiksacja. Wieczorem spryskałam wszystko co metalowe tureckim wszystko-w-jednym (czyści i natłuszcza), by dziś zczyścić rok-w-piwnicy starą szczoteczką do zębów i szmatką. Koła założone, opony napompowane – hajde ajde! Mina sąsiadek z balkonu na przeciw bezcenna: nie widząc mnie podczas czynności takich jak cotygodniowe mycie okien, szorowanie framug, sufitu i wszystkich kątów, codzienne gotowanie, pranie, zmywanie itp., oto miały okazję popatrzeć, jak czyszczę i składam rower ubabrana smarem. Gender, gender!

Reklamy

Autor: Eyen

Od kilku lat zajmuję się etnologią i antropologia Bałkanów, głównie Macedonii. W ramach laboratorium etnograficznego na warszawskiej etnologii prowadziłam badania terenowe o tematyce genderowej w zachodniej Macedonii. Następnie już w lipcu 2007 pojechałam do Włoch, by choć przez kilka dni poobserwować życie pechalbarów - migrantów z Macedonii. Równolegle, przez prawie dwa lata byłam zaangażowana w badania w ramach grantu MENiSW "Relacje społeczne i etniczne na pograniczu macedońsko-albańskim", pod przewodnictwem Karoliny Bielenin-Lenczowskiej. W lutym 2008 po raz piąty przyjechałam do Macedonii, tym razem na stypendium do Skopje, by przez kilka miesięcy choć trochę poznać "normalne", codzienne życie tego miasta. Prozaiczny brak czajnika elektrycznego, pralki, czy kulturowego nawyku picia herbaty posiadały swoisty urok i prowokowały, by poddawać w wątpliwość znaczenie słowa "powrót". Już w styczniu 2009 po raz kolejny pakowałam się do Skopje, tym razem na dziewięć miesięcy, jako przyszła wolontariuszka programu Młodzież w Działaniu. Pracując dla organizacji Kreaktiv, prowadziłam warsztaty z ekologii i rękodzieła, pracowałam z młodzieżą Romską i realizowałam projekt genderowego treningu w Skopje. W "międzyczasie", odwiedziłam Tiranę, Sarajevo, Sremski Karlovci... by za każdym razem tęsknić za Skopje. Równolegle do antropologii studiowałam także ochronę środowiska w warszawskiej sggw. Po kilku przerwach w studiowaniu, w grudniu 2010 w reszcie obroniłam mgr ze specjalizacji ochrona przyrody. Przez rok pracowałam jako koordynatorka projektu promującego recykling w jednym z dużych ngo-sów w Warszawie, po czym w styczniu 2011 dostałam się na studia doktoranckie w Stambule na uniwersytecie Yeditepe. Moje badania dotyczą współczesnych migracji z Macedonii do Turcji. Równolegle, współpracuję przy projekcie badającym ponadpaństwowe więzi łączące migranów Macedońskich we Włoszech... Od stycznia 2011 mieszkam w Stambule. Studiuję na studiach doktoranckich w instytucie Antropologii na Yeditepe University, prowadząc badania o trans-granicznych więziach pomiędzy Macedonią i Turcją (tak bardzo, bardzo ogólnie mówiąc;)). Od niedawna piszę bloga także o moich doświadczeniach z Turcji. Główny punkt podróży ciągle się przesuwa. Ima vreme.

1 thought on “Wiosna! Sezon rowerowy w Stambule czas zacząć. O podróżach Z rowerem”

  1. Tez myslalam o jezdzie rowerem po Stambule ale nie widzialam ich tam zbyt wiele 😦
    Czy moglsbys mi powiedziec jaki to autobus jaki to koszt i czy wgl jeszcze kursuje?? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s